Casablanca 1942

Rick Blaine, Amerykanin osiadły w Maroku, jest właścicielem lokalu w którym goszczą szukający ratunku uciekinierzy, oszuści, przedstawiciele władz Vichy, naziści. Pewnego dnia w lokalu pojawia się Ilsa, jego wielka miłość, która opuściła go przed laty bez słowa wyjaśnienia.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,
Humphrey Bogart
jako Richard Rick Blaine
Ingrid Bergman
jako Ilsa Lund Laszlo
Paul Henreid
jako Victor Laszlo
Claude Rains
jako Kpt. Louis Renault
Conrad Veidt
jako Mjr Heinrich Strasser
Sydney Greenstreet
jako Pan Ferrari
Peter Lorre
jako Ugarte
Madeleine LeBeau
jako Yvonne
Dooley Wilson
jako Sam
Joy Page
jako Anina Brandel
John Qualen
jako Berger
S.Z. Sakall
jako Carl

Rick Blaine, Amerykanin osiadły w Maroku, jest właścicielem lokalu w którym goszczą szukający ratunku uciekinierzy, oszuści, przedstawiciele władz Vichy, naziści. Pewnego dnia w lokalu pojawia się Ilsa, jego wielka miłość, która opuściła go przed laty bez słowa wyjaśnienia. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Romans, Film-Noir
Słowa kluczowe
morderstwo, druga wojna światowa, policja, ucieczka zobacz więcej
Zobacz także
Szczegóły dodaj informacje
Premiera
2009-09-25 (kino), 1942-11-26 (świat), 2003-11-14 (dvd)
Dystrybutor
Vivarto
Wytwórnia
Warner Bros.
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Everybody Comes to Rick's (USA) (tytuł oryginalny)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
102 minut
Budżet
950 000 USD
GstV
  • 9/10
  • 2010-03-15

Młody choć stary - po prostu rewelacyjny przeczytaj recenzję

Czy wiesz, że? dodaj informacje
Ciekawostka

Humphrey Bogart będąc niższy od Ingrid Bergman, w czasie kręcenia wspólnych zdjęć musiał stać i siedzieć na podwyższeniu. zobacz więcej

Komentarze do filmu 5
Maciek_Przybyszewski 10

Nie tylko kobiety – Nie tylko kobiety uwielbiają "Casablancę". Wiedziałem, że to klasyka, ale hasło romans mnie skutecznie przed długi czas odstraszało od tego filmu. W końcu się zebrałem. Obejrzałem i… nie tylko kobiety uwielbiają ten film. Uwielbiam go. Zjawiskowa Ingrid Bergman i zamknięty w sobie Bogart tworzą taki klimat, że słowo romans nabiera nowego znaczenia.

Zatem "zagraj to jeszcze raz Sam…"

Jana 10

Uwielbiam ten film! – Ktoś wcześniej napisał, że film nie powalił na kolana. Mnie powalił … i to dosyć dawno temu. Nie będę powtarzać sloganów, że klasyk itd. Film jest po prostu doskonały niezależnie od tego, kiedy powstał. Jedne filmy się starzeją inne nie. Mimo że tłem jest wojna, czyli wydarzenia minione, fabuła pozostaje uniwersalna, jak to w melodramacie. No i przede wszystkim doskonałe aktorstwo duetu Bergman –Bogart. ***ciekawostka*** Bogart był człowiekiem „nikczemnego wzrostu” (tak by napisał o nim Sienkiewicz:)! W związku z powyższym w Casablance właśnie przyszło mu grać w butach na wysokich obcasach i podeszwach, aby przewyższać swą partnerkę:)! Jak się okazuje, każdy sposób jest dobry, aby robić odpowiednie wrażenie…

Barbarka88Rz Jana 10

> Jana o 2009-09-01 22:17 napisał:
> przyszło mu grać w butach na wysokich obcasach i podeszwach, aby
> przewyższać swą partnerkę

I właśnie ta informacja skutecznie odstraszała mnie od tego filmu. Za każdym razem, gdy widziałam Bogarta i Bergman razem na ekranie, myślałam tylko o tym. Ja jeszcze słyszałam, że ten gość musiał stać na jakimś pudle, żeby być wyższym od dziewczyny.
No i druga sprawa: z początku film troszkę przynudza. Podchodziłam do tego filmu przynajmniej dwa razy i go wyłączałam. Mam słabość do starych filmów, ale gdy są nudne to się z nimi nie męczę. Ale. Ale w końcu to jeden z najsłynniejszych filmów w historii, a dla wielu osób jest to najbardziej ulubiony film. Więęęc po prostu musiałam to oglądnąć. Zebrałam się w sobie, przetrwałam początek i… jak to było do przewidzenia… zakochałam się w nim. Jestem nim absolutnie zachwycona. Już początek nawet nie jest nudny kiedy się rozumie sens filmu.

Wspaniała para głównych bohaterów, wspaniała gra aktorska. Humphrey Bogart jest wspaniałym aktorem
Ingrid Bergman jest olśniewająca i zjawiskowa. Co prawda kompletnie nie mam pamięci do twarzy i jak dla mnie jej twarz nie jest jakaś charakterystyczna, może się mylę. Jest po prostu klasyczną pięknością z dużym pokładem uroku i wdzięku.

Dziś już filmy nie mają takiego uroku i aktorzy już tak nie promienieją takim blaskiem. To cecha starych filmów: magia, wdzięk i czar. Pewnie można by było coś takiego zrobić i dziś, tylko trzeba by nakręcić film starym sposobem (nie wiem, nie znam się na technicznej kwestii). W kinie to dopiero musiał być efekt.

Jeden z najpiękniejszych filmów jakie widziałam. Arcydzieło.
10/10

lulu85 7

"Ha!" – Film mnie zaskoczył pod dwoma względami: po pierwsze – jak na produkcje lat40. nie był aż nadto łzawy ;P, a po drugie – miał wyjątkowo inteligentne teksty, które swoją ironiczną zabawnością nie miały wywoływać salwy śmiechu, lecz właśnie uśmiech półgębkiem ("ha!"). Dodatkowo piękna jazzowa muzyka i niemelodramatyczne zakończenie:)

Edith 7

7/10 – Ja wiem że klasyk, rozumiem. Ale nie "powalił mnie na kolana". Film jest dobry, choć momentami przynudza.

Ta strona powstała dzięki ludziom takim jak Ty. Każdy zarejestrowany użytkownik ma możliwość uzupełniania informacji o filmie.
Poniżej przedstawiamy listę autorów dla tego filmu:

jacks
214 punkty
GstV
160 punktów
pietruch
116 punktów
Rile
35 punktów
nathalie
28 punktów
yakuz
27 punktów
Redox
24 punkty
Jankes
22 punkty
Więcej informacji

Proszę czekać…