Aktor wszechczasów. Z aktorów mojego pokolenia plasuje się u mnie w pierwszej piątce.
No i proszę, koronawirus nie oszczędza nikogo, aktor z małżonką zarażeni.
Z tą oceną 1 chyba lekko przesadziłeś, ale rozumiem. Jest to wyraz twojego wzburzenia na przekaz Begniniego. Całkowicie to rozumiem. Sam mam problem z oceną tego filmu i jak na razie się nie podejmuję. Dopiero co dzisiaj obejrzałem i sam nie wiem jak ten film ocenić. Swoją drogą szkoda, że na FDB nie ma opcji obejrzany ale nie oceniony, bo takową bym dał. Początek filmu zaciekawia i ta konwencja Begniniego wtedy się sprawdza, ale im dalej w las, tym więcej drzew i jest coraz gorzej.
Od siebie dodam jeszcze, że Begnini tak na prawdę nie pokazał rzeczywistości Niemieckego obozu koncentracyjnego (z pełną świadomością piszę tu Niemieckiego!), pokazał to jakby z perspektywy Włochów, a wiadomo, że to leszcze i cieniaki. II wojna światowa to pokazała. Właściwie nie wiadomo, gdzie ten obóz jest i właściwie nie czułem żadnej grozy KL. Ten obraz to nie obraz Oświęcimia, dobrze znany z naszej filmografii.
Masz wiele racji, chociaż sam pomysł pokazania, że można zabawić się piekłem na ziemi, bo tak to rozumiem, jest dobry.
Pozdrawiam
Najgorzej się tego czegoś nie ogląda. Nie jest źle.
Tytuł znany i w pewien sposób słynny. Jednak obraz trochę mnie rozczarował. Początek wciągnął, niestety im dalej, tym bardzie wszystko stawało się przewidywalne. Niestety to nie jest drugi Dystrykt. Na wielki plus bardzo dobra gra aktorska.
Dokładnie tak.
Ja w ostatnim czasie pracuję w delegacji w Szczecinie, ale mieszkam w małej mieścinie. Postanowiliśmy zawiesić, na razie na tydzień, wyjazd. Szczecin to Szczecin, a nasza mieścina mała, więc myślę, że szanse na wirusa znacznie mniejsze. Ale i tak siedzę w chacie i ograniczam wyjścia. Nawet u nas z zakupami są małe problemy. Poza tym i tak czuję, że mnie lekko gardło boli, więc lepiej dmuchać na zimne.
Film uważam za dobry, przynajmniej część pierwszą, jednak do Władcy daleko. W przypadku trylogii czuło się dobre oddanie książki, tutaj nie ma klimatu książkowego klimatu. Jackson przesadził. Niemniej jest to dobry film, bywają znacznie gorsze ekranizacje.
Jeden z najbardziej oryginalnych polskich wokali. Niesamowity i mocno utalentowany artysta. Do tego oryginał jak nie wiem co. Szkoda go, bo mógł jeszcze więcej dokonać.
Jako Mortens w Gangu Olsena niezapomniany.
Proszę czekać…