Jak nie przepadam za ekranizacjami komiksów, szczególnie o superbohaterach, tak ten mi się spodobał. Wielka tu zasługa Roberta Downeya Jr. oraz wprowadzenie postaci dzieciaka.
Co ja się tu będę rozpisywał, jest to długo przeze mnie oczekiwana ekranizacja mojego ukochanego Tolkiena, do tego zrobiona rewelacyjnie. W pierwszej części nie podobają mi się właściwie tylko dwie sprawy. Za bardzo rozwinięty wątek miłosny Arweny i Aragorna, chociaż za kolejnym już razem tak mi nie przeszkadzał. Gorsze jest jednak to, że nie ma Starego Lasu, Toma Bombadila, rzeki Wija i Złej wierzby. Chyba, że jest to w wersji reżyserskiej, ale jej nie widziałem.
@kim666 zgadzam się całkowicie, film uroczy i jaka klasa Allena, przez cały film czuć tą klasę, co za styl !
Kolejny "przegadany" film Allena, ale ja kocham jego narrację. Bezpośredniość i brak kompromisów. Już nie mówiąc o tym, że powala mnie sposób, w jaki Allen potrafi "wykorzystać" aktorów. Mistrz. W pewnym sensie przypomina mi Polańskiego, co do tego wykorzystania aktora.. Jak już zacząłem oglądać film, wiedziałem, że inna ocena niż 8 lub w górę nie wchodzi w grę ;)
PS Do tego ta stylistyka ach !
Nie jestem pasjonatem serii MI, ale muszę stwierdzić, że czwórka zrobila wrażenie dobre. Dobre kino akcji, popisy kaskaderskie wspaniałe. Akcja na wieżowcu jest mega.
Strasznie moralizatorski jest ten film. Początek mnie zaintrygował, ale im dalej tym gorzej. Poza tym nie przepadam za filmami romantycznymi. Ocena 5
PS Tu się zgodzę ze wszystkimi znakomita rola Douglasa.