dobrze ze nie poszedłem do kina – po pierwsze nie poszedłem do kina ponieważ film był tylko w 3D
po drugie jestem po seansie na tv i moje odczucia są takie ze :
film ma super efekty, po prostu rewelacyjne
ale jest za długi, meczący, poza efektami nic w nim niema. mnóstwo niedociągnięć i pomyłek.
najprostsza, Główny bohater ma na ręce zegarek-robota, zbliża się do autobotów / scena przed ich odlotem / i one nie wyczuwają że te jest coś nie halo…bzdura..
ogólnie, oglądam na dwa razy i odczucia mam średnie.
/ może to wina mojego wieku 35 lat, małolaci pewnie zachwyceni/
dokładnie, slaby film. Jest to obyczaj, ale komedii to tu prawie za grosz nie ma…
fajnie by sie oglądało w domu, szkoda kasy na kino.
Badziew, plastik fantastic – Badziew, plastik fantastic wszystko w tym filie jest złe. Planet Odyna jak plastikowe domki lalki barbie, wszystko wygląda mega kiczowato. Naprawdę szkoda czasu na film o kolesiu z młotkiem ze styropianu latającym po niebie jak SuperMan….
Najlepszy z całego filmu był 3 minutowy filmik po napisach końcowych…bo był po prostu ciekawy.
Warto wspomnieć o tym, że jest to pierwszy film z cyklu, gdzie aktorzy nie wcielają się w postaci człekokształtnych.
Nie czepiam się ale cały film jest zagrany przez aktorów udających małpy, a później nakładali na to małpy komputerowe.
Idę na to jutro. Planeta Małp z 1968 to jeden z moich ulubionych filmów.