@Gigagigafutmassif_KekkaiSensen
Życie jest jedną wielką sumaryczną celów i doświadczeń. Tak, każdą kłodę rzuconą pod nogi można pokonać, bo wystarczy że uwierzysz w siebie, że to a to zrobisz a potrzebna myśl zakiełkuje w twojej głowie z mega wielką dozą optymizmu - to Ja kieruję się właśnie tego rodzaju myśleniem, tropem narracji mej osoby w otaczającej nas dość nierównej rzeczywistości. I Ty też spróbuj! I pamiętajcie, dziwnie to zabrzmi: wiara we własną wielkość, ,,Yes, I can!”, to podstawa samorealizacji, która czyni cuda! I jeszcze jedno: ,,Jeśli możesz to możesz, a jeśli nie możesz to nie możesz i tyle… więc sobie wybierz”. Tak, to właśnie to jedno konkretne zdanie, wyjęte wprost z ust starożytnego mędrca, jest tak dla mnie istotne. I nie zapominajmy: ,,Be like a water, my friend!” – tak kiedyś mówił Bruce Lee – chodzi o to aby we własnym życiu, na każdym poziomie, być w równowadze: być jak ogień i palić gniew tych, którzy cię otaczają i ci szkodzą, wodą korygować płomienie, które w tobie wrą. ,,Cele, marzenia rodzina, pasja, samorealizacja" – to 5 najważniejszych słów w moim życiu, które między innymi określają to ,,who f*****g I am!”. Sport - no włacham, to dla mnie fakt przełamywania własnych barier, wyjście daleko poza nie; to ustanawianie sobie konkretnych celów: konkretnego wyniku, wystartowania w danych zawodach czy dążenie do perfekcji fizycznej i psychicznej w wybranych przeze mnie kategoriach. Sport równa się wysiłek: zarówno mentalny i fizyczny. To taka ciągła i ciągła praca nad sobą, ciągła refleksja, i w tym tkwi jego piękno. Popkultura, nauka, życie. Tego rodzaju pasji jest tyle, że wymienienie tylko małego ich fragmentu, któremu się tu poświęcam zajęłoby ogrom miejsca. Ale troszku i tak podam: kwestie popularnonaukowe, wraz z rdzeniem wiedzy z nauk ścisłych, także aspekty kryminalistyki w sądownictwie, ukochane Gwiezdne Wojny, sport amatorski i zawodowy, drużynowy i indywidualny, a nawet i ogrodnictwo, sprzątanie, także anime, ,,popkulturowe zbieractwo” i cała, cała reszta moich ,,geekowskich dziwactw”. No ale.. To i tak nie wszystko! Wszechświat by się ,,wypalił" lub zamarzł zanim opowiedziałbym to, co bym chciał o swoich pasjach również powiedzieć.
No i… co o tym wszystkim myśleć? Nie widzę powodów tworzenia sequela ,,F1", i to w środowisku teoretycznie tak hermetycznym jak sport motorowy, tym bardziej w F1. I co by w tym sequelu miało się wydarzyć. ,,F1" było genialnym jednostrzałowcem, nic więcej, z zasłużonymi nominacjami do Oscarów (4 kat.). Ale kontynuacja – to się nie sprawdzi.
Kruci… jestem za! Ale… Problem w tym, czy istniałoby coś, co ma motywować scenarzystów i Wana do sięgnięcia jakichś zakamarków wyobraźni horrorkowej, aby (moim zdaniem) prawie że zużyte materiałowo i tematycznie Uniwersum Saw dalej i dalej rozwijać. Tak, ,,Piła XI", czy jakkolwiek 11-sty projekt z serii będzie się nazywał ma szansę na sukces, ale jaka fabuła ma to gwarantować? Może rozszerzanie Uniwersum od strony wczesnych Prequeli?
Na gdaczące pustosłowie! Mało powiedziane! Mrooooczny?! Ten pinokiowy cosik ma w sobie coś intrygującego. To może być faktycznie… mroczny tytuł, ale jednak nieco bardziej intrygujący, wyzwalający ogniki ciekawkości, wtłaczający suspens w ramy tej opowieści. Ta ,,interpretacja" na nieco ciemniejszą Stronę Mocy losów/historii Pinokia wygląda dziwnie ekscytująco i szaleńczo odmiennie. To taki sądzę miks pracy amatorskiej i jakiś częściowy wkład profesjonalistów z tego gatunku kina horroru/slashera etc. Może być najsoooowo! :D
Proszę czekać…