Wszechświat to nauka, nasze życie, cóż, proste: to też nauka... To suma chwil pięknych i ,,bólodupnych". Tych kłód rzucanych pod nogi jest w sumie sporo, ale, jest jeden myk: wystarczy że uwierzysz w siebie, że to a to zrobisz a potrzebna myśl zakiełkuje w twojej głowie z mega wielką dozą optymizmu, i wszystko ułoży się tak jakbyś tego od siebie oczekiwał. I nie zapominajmy: ,,Be like a water, my friend!” – tak kiedyś mówił Bruce Lee – chodzi o to aby we własnym życiu, na każdym poziomie, być w równowadze: być jak ogień i palić gniew tych, którzy cię otaczają i ci szkodzą, wodą korygować płomienie, które w tobie wrą. ,,Cele, marzenia rodzina, pasja, samorealizacja" – to 5 najważniejszych słów w moim życiu, które między innymi określają to ,,who f*****g I am!”. Sport - no włacham, to dla mnie fakt przełamywania własnych barier, wyjście daleko poza nie; to ustanawianie sobie konkretnych celów: konkretnego wyniku, wystartowania w danych zawodach czy dążenie do perfekcji fizycznej i psychicznej w wybranych przeze mnie kategoriach. Sport równa się wysiłek: zarówno mentalny i fizyczny. To taka ciągła i ciągła praca nad sobą, ciągła refleksja, i w tym tkwi jego piękno. Tak, moje pasje, a trochę tego poza sportem i ,,normalnym życiem" jest: m.in. kwestie popularnonaukowe, wraz z rdzeniem wiedzy z nauk ścisłych, także aspekty kryminalistyki w sądownictwie, ukochane Gwiezdne Wojny, sport amatorski i zawodowy, drużynowy i indywidualny, a nawet i ogrodnictwo, sprzątanie, także anime, ,,popkulturowe zbieractwo” i cała, cała reszta moich ,,geekowskich dziwactw”. No ale.. To i tak nie wszystko! Wszechświat by się ,,wypalił" lub zamarzł zanim opowiedziałbym to, co bym chciał o swoich pasjach również powiedzieć.
7 pkt.
Mówiąc delikatnie… dość delikatnie, tak… Sypłooo się ,,gówno z mlekiem z wora" obietnic Marvel Studios. Wszystkie inne projekty… no, niby pięknie i w ogóle. No ale… z tym ,,Blade"… to już się takie szambicho narobiło, że głowa mała.
Może ,,w końcu" film wejdzie do kina w tej środkowej Sadze X-Menów/Mutantów. Kto wie?! xD
To jest po prostu piękne, zabójczo dynamiczne. No WOOOOW! I to zrobiło (anty)niehollywoodzkie ,,Zgromadzenie" filmowe! Ha! :D
Tajemnica takiego sukcesu to koncept na ten dom/pomieszczenie pułapkę – na pewno całość budzi rozkminy pokroju ,,co to jest, dlaczego ta przestrzeń ma taką strukturę, czy jest rzeczywista etc.". I nie dziwię, się że trwają prace nad sequelem filmu. To może być Uniwersum, które jak się rozkręci… to Łej Pany… może zacząć dopiero zarabiać spooore pieniądze.