@Gooosik
O wiele większe wrażenie zrobił na mnie Amistad.
Na Zniewolonym z biegiem czasu zaczynałam się nudzić. Nie ujmuję mu niczego: piękne zdjęcia, fenomenalna gra aktorska, ale dla mnie czegoś zabrakło, aby film zapadł w pamięci na dłużej.
Podoba mi się, że tak niesamowicie budują klimat tymi ujęciami. Tworzą tajemnicę i pewien mistycyzm zdarzeń. Wchodzimy w narrację obu bohaterów i nie możemy się oderwać.
W końcu serial, w którym nie rozwiązują morderstwa w ciągu jednego odcinka przy pomocy super zabawek.