Darco W.

@i_darek1x

Aktywność

Miłość na wybiegu (2009)

Dostateczny ! – Temat oklepany ale ogólnie film można zobaczyć …
Na końcu filmu fajny utworek :Karolina Kozak – Miłość na wybiegu

Operacja Dunaj (2009)

Kiepski ! – Nuda,nuda i jeszcze raz nuda !
Ani to komedia ,ani dramat ot zwykła cienizna …
Ogólnie szkoda czasu marnować na to coś ?

Rewers (2009)

Po co ten film nakręcono ? – Nuda,nuda nic się nie dzieje,zero akcji !
Rewers − polska czarna komedia, debiut reżyserski Borysa Lankosza z głównymi rolami Agaty Buzek, Krystyny Jandy, Anny Polony i Marcina Dorocińskiego. Premiera filmu odbyła się 13 listopada 2009 roku, przedpremierowe pokazy odbyły się w ramach Konkursu Głównego XXXIV Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Film jest polskim kandydatem do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego, przyznawanego podczas 82. ceremonii wręczenia Oscarów przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej
Jak ten film dostanie Oscara to mi na ręce urośnie kaktus !
Nie dość że film jest cienki,to jeszcze gra A.Buzek jest koszmarna,beznadziejna…
Z niej aktorka jak z koziej d..y klarnet !

Po co ten film nakręcono ?

Madagwiazdka (2009)

Opis & … – W "Merry Madagascar" Święty Mikołaj ma wypadek i rozbija się z saniami na Madagaskarze, czego rezultatem jest amnezja. Alex, Marty, Melman i Gloria z pomocą pingwinów muszą rozdać prezenty i uratować Boże Narodzenie przed totalną katastrofą. Przy okazji zamierzają wykorzystać sanie Świętego Mikołaja, by w końcu wrócić do domu, do nowojorskiego ZOO. Tymczasem pingwiny rozpoczynają wojnę z reniferami o to, który biegun jest ważniejszy.

Fajna bajeczka dla wszystkich !

Droga śmierci (2009)

Opis & … – Joshua jest przestępcą, który obraca się w niebezpiecznym towarzystwie. Przypadek doprowadza go do konfliktu z narkotykowym lordem, który za wszelką cenę chce zabić swojego nowego wroga. Joshua okazuje się jednak na tyle sprytny, aby skutecznie eliminować nasłanych na niego zabójców.

Nic specyjalnego !Zwykły przeciętniak i tyle …

Papierowe serce (2009)

Kiepski ! – Film słabiutki ! i nudny …
Ankieterka na ulicy przeprowadza ankiete…ble,ble,ble…
Szkoda czasu na oglądanie !

Piła VI (2009)

Bardzo dobry ! – Świetny scenariusz ,obsada i gra aktorska !
Akcja od początku aż do końca ,napięcie rośnie i rośnie prawie tak jak w grze o najwyższą stawkę w Milionerach …Część spraw zostaje wyjaśnione …
Film dobrze się ogląda !
Tak dalej trzymać !!!

Zabójczy wirus (2009)

Opis & … – Postapokaliptyczny thriller, którego głównymi bohaterami są młodzi ludzie próbujący uniknąć zakażenia groźnym wirusem… Okazuje się jednak, że sami dla siebie są znacznie groźniejsi niż jakikolwiek wirus.

Liczyłem na coś bardziej interesującego ? Przeciętniak i nic po za tym !

Galerianki (2009)

Dobry ! – Interesujący scenariusz ,dobra obsada i gra aktorska .
Brutalna rzeczywistość !Film na czasie …

Millennium: Dziewczyna, która igrała z ogniem (2009)

Opis & … – "Dziewczyna, która igrała z ogniem", Stieg Larsson
W kolejnej, po Mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet, części trylogii Millennium główną bohaterką jest Lisbeth Salander. Seria dramatycznych wypadków wywołuje u Lisbeth wspomnienia mrocznej przeszłości, z którą raz na zawsze postanawia się rozprawić.

Interesujący scenariusz ,świetna obsada i gra aktorska .
Z przyjemnością i zainteresowaniem obejrzałem kontynuację tego filmu …

"Szczególne wrażenie robi talent Stiega Larssona do panowania nad dość skomplikowaną chwilami fabułą o wielu wątkach. Jego znajomość tematu jest niezwykła i trzeba przyznać, że doskonale uchwycił ducha czasu. To nie tylko powieść kryminalna, ale także opis współczesnej Szwecji."
Kjell Nylund, Eskilstuna Kuriren

A tym czasem oto parę informacji :

"Zamek z piasku, który runął" kończy bestsellerową trylogię Stiega Larssona "Millennium". I nie przynosi zawodu. Na czym właściwie polega siła tej szwedzkiej serii?

W finale "Dziewczyny, która igrała z ogniem", drugiej części trylogii, byliśmy świadkami tego, jak czterdziestoparoletni dziennikarz Mikael Blomkvist przychodzi z pomocą dwudziestoparoletniej hakerce Lisbeth Salander zmagającej się ze swym straszliwym ojcem – rosyjskim agentem Aleksandrem Zalachenką – oraz przyrodnim bratem, nieczułym na ból olbrzymem Ronaldem Niedermannem. Tam Salander była podejrzana o zabójstwo dwójki dziennikarzy (trąbiły o tym wszystkie media), którzy rozpracowali siatkę przemycającą z Europy Wschodniej ludzi wykorzystywanych w seksbiznesie.

W "Zamku z piasku, który runął" Lisbeth – z kulą w mózgu – trafia do szpitala, w którym dwa pokoje dalej leży jej ojciec. Najpierw on próbował zabić ją (nawet zakopał ją w grobie), potem ona jego – uderzając siekierą w głowę. W scenach szpitalnych jedno zwłaszcza niepokoi czytelników: które z nich pierwsze odzyska siły, by dopaść drugie. Zaletą "Zamku z piasku, który runął" jest właśnie to, że obie strony są aktywne. I dobrzy, i źli prowadzą tu swoje śledztwo. Interesujące jest zwłaszcza to, jak źli przechodzą do kontrataku.

Na okładce tej książki umieszczono informację, że była najlepiej sprzedającą się powieścią 2008 r. w Europie, osiągając nakład ponad 14 mln egzemplarzy. Na czym polega jej fenomen? Skąd wziął się ten szwedzki triumf w kategorii literatury popularnej?

Na pewno "Millennium" pomogła umiejętnie narysowana para bohaterów. Gdy poznają się w "Mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet", Mikael Blomkvist szuka Harriet – siostrzenicy 82-letniego Henrika Vangera, emerytowanego szefa jednego z największych szwedzkich koncernów. A może raczej jej mordercy, gdyż Vanger sądzi, że Harriet w 1966 r. zgładził ktoś z rodziny (teraz jest rok 2003). Lisbeth Salander – hakerka i specjalistka od researchu umiejąca znaleźć coś na każdego – wspiera Blomkvista w tych poszukiwaniach.

Oboje są prawi i oboje są outsiderami. Nie wpisują się w wyścig szczurów, a mimo to umieją korzystać z dobrodziejstw świata, w którym nie zawsze czują się najlepiej. Pewnie wielu z 14 mln czytelników prozy Larssona też by tak chciało.

Blomkvist nie robi dziennikarskiej kariery w wielkim koncernie, ale i tak zgarnia wszelkie możliwe branżowe nagrody, zyskuje medialną popularność. Salander jest wyalienowana, jej życie to ciągła trauma: w dzieciństwie bezprawnie trzymano ją w psychiatryku, jej opiekun prawny ją gwałcił. Jednak silna wola i geniusz komputerowy pozwalają jej się obronić. Lisbeth kradnie przestępcy kolosalną kasę (prawie dwa i pół miliarda dolarów), kupuje w Sztokholmie 21-pokojowe mieszkanie, w którym, co świetnie ją charakteryzuje, urządzone są tylko trzy pokoje. Czasem bywa romantyczna: "Wzięła prysznic, a potem owinięta ręcznikiem kąpielowym siedziała na tarasie i patrzyła na Cieśninę Gibraltarską".

Obie te postaci to uosobienie wolności, i to wszelakiego rodzaju – także seksualnej. Blomkvist sypia z zamężną Eriką Berger, ma też inne kobiety. W "Zamku z piasku, który runął" poznaje kolejną, być może dlań najważniejszą. Salander jest biseksualna: miała romans z Blomkvistem, sypia z przyjaciółką, poza tym łatwo zdobywa partnerów na parę nocy. Co ważne, jakkolwiek zmieniałaby się ich wzajemna relacja, wciąż pozostają przyjaciółmi. Która z tych postaci jest ciekawsza? Salander, bo się w tych trzech tomach zmienia. Opornie, bo opornie, ale jednak.

"Millennium", choć to tylko rozrywka, jest w pewien sposób apoteozą mechanizmów demokratycznych. Widzimy tu, jak w łonie służb specjalnych tworzy się nieformalna grupa pozostająca poza wszelką kontrolą i zimnowojenna z ducha. I co? Zostaje ona zdemaskowana i zlikwidowana. W tej sprawie dogadują się: policja, dziennikarze i służby specjalne. W trzecim tomie akcja sięga nawet szczebla premiera Szwecji (obecnego i byłego).

Ale to nie tylko triumf prawa. Także elementarnej przyzwoitości. Bo to w demokratycznej Szwecji mamy niszowy miesięcznik "Millennium", w którym pracują uczciwi, nieprzekupni i inteligentni ludzie, wytrwale dochodzący prawdy. Bywają za to zresztą doceniani: szefowa "Millennium" Erika Berger zostaje naczelną wysokonakładowej gazety codziennej.

Kolejną zaletą trylogii Larssona jest sugestywność w przedstawieniu środowisk, wśród których się rozgrywa. Funkcjonowanie redakcji prasowych, specyficzny język środowiska komputerowców – wszystko to jest tu oddane zajmująco i przejrzyście. Chociaż kto wie, może fachowcy od laptopów śmieją się z tego, jak Larsson objaśnia nam włamy do cudzych twardych dysków i grzebanie w czyjejś poczcie internetowej. Mnie w każdym razie podoba się to, że gdy Salander proponuje jednemu z kolegów hakerów zapłatę za pomoc, ten odpowiada dziecinnie: "Ech, daj spokój, to świetna zabawa".

Wszystkie wymienione dotąd przymioty "Millennium" na nic by się jednak zdały, gdyby Larsson nie miał wyjątkowego talentu narracyjnego. On, jako były dziennikarz, pisze po dziennikarsku: szybko i energicznie. Tempo jego książek napędzają ostro cięte dialogi albo zwarta narracja streszczająco-opisująca. To, że całość jest dzielona na krótkie jak fotograficzne migawki rozdziały, też dodaje jej kopa.

Larsson zręcznie radzi sobie z polifonią – mnóstwem wątków i coraz to nowych postaci. Gdy po kilkudziesięciu stronach wraca do jakiejś figury, robi to tak, żebyśmy wiedzieli, kto zacz i czym się trudni.

Nie stosuje żadnych językowych ozdobników. Jego opisy są konkretne – np. kto założył jaką podkoszulkę – nie ma tu metafor ani piętrowych porównań. To sprawia, że jego proza jest w oczywisty sposób filmowa. Tyle że zrobić dwugodzinny film z 700-stronicowego tomu to zadanie karkołomne: fabułę trzeba w scenariuszu uprościć. Ekranizacja "Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet" pojawi się w polskich kinach 6 listopada. Na razie jedno jest pewne: dobrze dobrano w niej aktorów do głównych ról – Michaela Nyqvista i Noomi Rapace.

Sukcesowi "Millennium" towarzyszy paradoks jego autora. Stieg Larsson (1954-2004) zostawił swoją trylogię w rękopisie. Nie doczekał jej sukcesu. Była z niego trochę odjechana figura – trockista i fan science fiction. Pracował dla agendy ścigającej organizacje o profilu faszystowsko-rasistowskim. Umarł nagle na serce. Niektórzy dopatrywali się w tym czegoś zagadkowego. Gdyby Mikaelowi Blomkvistowi ktoś zaproponował śledztwo w sprawie Larssona, pewnie by się go podjął.

'’Zamek z piasku, który runął'’, Stieg Larsson, przeł. Alicja Rosenau, Czarna Owca, Warszawa

Źródło: Gazeta Wyborcza

Proszę czekać…