Aktywność

Joel Coen

Chyba z jedną małą różnicą, jeśli chodzi o motywację działania. Hannibal Lecter to postać o wybitnej inteligencji, czego nie można powiedzieć o Antonie Chigurh:) Ale zagrana znakomicie!

Sex, a nie seks to podejrzewam w celu uniknięcia dwuznaczności czy o płeć czy o seks chodzi:)

Nie oczekuję dosłownego tłumaczenia, pod warunkiem, że takiego "przekładu" nie będzie się nazywać tłumaczeniem. Parę razy już się wypowiada… wypisywałam na ten temat. Wolę te piękne niż te wierne:)
A ten tu tytuł nie należy ani do pięknych, ani do wiernych.

sztuka translatorska:) – No i mamy kolejny przykład "genialnego" tłumaczenia tytułu! Może po prostu nie należało by nazywać takiej "radosnej twórczości" tłumaczeniem(?) Przecież w większości przypadków niewiele ma to wspólnego z oryginalnym tytułem! Fakt, że polski tytuł będzie bardziej "chwytliwy" i… przyciągnie widza do kina, a w ogólnym rozrachunku o to właśnie chodzi:)

Moja opinia o tej produkcji Allena jest zbieżna z poprzednikiem (Redoxem). Oceniłam zresztą tak samo, więc nie będę powtarzać przytoczonych wcześniej argumentów. Właściwie to obejrzałam ten film wyłączenie ze względu na Bardema:) A Allen, cóż nigdy nie przepadałam za jego twórczością i poczuciem humoru!

No chyba jest to jednak twórcza niemoc:)

Plakaty w takiej technice wrażenia nie robią. Mam nadzieję, że film w 3D zrobi dużo lepsze! Choć historia z gatunku płaszcza i szpady oraz powieść Dumasa jest doskonale znana, może warto zobaczyć ją w nowej technologii (?)
Obsada… hmmm Milla Jovovich jako Mylady? Nie wygląda na uosobienie seksu:) A D’artagnan mało męski:)

W Juarez… – pierwsze ciała młodych kobiet zostały odkopane w 1993 r. …
Film wstrząsający, a zagadka bestialskich zabójstw i gwałtów niewyjaśniona do dziś!
Banderas i Lopez w swych rolach są przekonujący, choć film jako całość nie do końca przekonuje.

Wygląda na to, że to nie będzie "Coś" tylko "Cóś":), czyli nie wiadomo co, a do pierwowzoru z 1982r. nie dorasta! Przynajmniej tyle ze zwiastuna wynika…

Coś (2011/I)

Z pewnością oryginału z 1982r. nie przebije! Może być poddawany jeszcze wielu przeróbkom, a i tak mu nic nie pomoże:)

Ja miałam na myśli remake z 1997 roku (wersję TV), a nie "12" Michałkowa z 2007r. Mimo to pierwowzór i tak jest najlepszy, chociaż wersja Michałkowa przeniesiona w realia rosyjskie na pewno godna uwagi.