Coś 2011/I

The Thing

Przerażająca walka grupy norweski naukowców z istotą z innego świata, mogącą skopiować dowolny organizm.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,
Mary Elizabeth Winstead
jako Kate Lloyd
Joel Edgerton
jako Sam Carter
Ulrich Thomsen
jako Dr Sander Halvorson
Eric Christian Olsen
jako Adam Finch
Adewale Akinnuoye-Agbaje
jako Derek Jameson
Paul Braunstein
jako Griggs
Trond Espen Seim
jako Edvard Wolner
Kim Bubbs
jako Juliette
Stig Henrik Hoff
jako Peder
Kristofer Hivju
jako Jonas

W thrillerze tym szaleństwo rozprzestrzenia się jak epidemia. Paleontolog Kate Lloyd (Mary Elizabeth Winstead), jedzie na Antarktydę. Jest to podróż jej życia. Na miejscu dołącza do ekipy norweskich naukowców, którzy natknęli się na pozaziemski statek kosmiczny. Wkrótce dziewczyna odkrywa organizm, który wydaje się być martwy. Okazuje się jednak, że to coś właśnie budzi się do życia. Kiedy prosty eksperyment uwalnia obcego z jego lodowej pułapki, Kate musi wraz z pilotem Carterem (Joel Edgerton) powstrzymać potwora, który potrafi upodobnić się do wszystkiego, czego dotknie. opis dystrybutora

Gatunek
Horror, Sci-Fi
Słowa kluczowe
krew, izolacja, obcy, naukowiec zobacz więcej
Zobacz także
Szczegóły dodaj informacje
Premiera
2011-12-16 (kino), 2011-10-10 (świat), 2012-04-19 (dvd)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Morgan Creek Productions
Strike Entertainment
Universal Pictures
Kraj produkcji
USA, Kanada
Inne tytuły
Untitled The Thing Prequel (USA) (tytuł roboczy)
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
103 minut
Budżet
35 000 000 USD
Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję.
Adrian użytkownik
  • 6

Człowiek, to najcieplejsze miejsce, w którym można się ukryć. przeczytaj recenzję

Asmodeusz użytkownik
  • 9

Prawie jak orginał. przeczytaj recenzję

Czy wiesz, że? dodaj informacje
Ciekawostka

Dennis Storhøi miał wcielić się w postać Sandera, ale wycofał się z przyczyn osobistych. Zastąpił go Ulrich Thomsen. zobacz więcej

Pressbook

Możliwe spoilery O produkcji - Druga strona inżynierii. Początek produkcji — Historia Coś zaczyna się 1938 oku, gdy pisarz scien-fiction, John W. Campbell Junior, wydaje opowiadanie grozy klasy B, pod tytułem „Who Goes There?”. Ta przerażająca historia opowiada o załodze stacji badawczej na Antarktydzie, która odnajduje statek kosmiczny obcych. Zainspirowani opowiadaniem Campbella, Howard Hawks i Christian Nyby, nakręcili w 1951 roku film ... zobacz więcej

Komentarze do filmu 44
Redox 3

3/10 – Popłuczyny i dziesiąta woda po arcyklasyku suspensu Carpentera z 1982 roku.

Pamiętam, że przed premierą filmu w kinach w 2011 roku chciałem mocno na niego pójść. Jednak pierwsze recenzje ostudziły moje nadzieję, zrezygnowałem z wizyty w kinie i nieszczęsny prequel obejrzałem dopiero dzisiaj. Całe szczęście, że ten pseudohorror nie otrzymał ode mnie złamanej złotówki.

Dawno żaden film grozy, ani film w ogóle tak bardzo mnie nie rozczarował. To tak oczywiste filmidło, idące od jednej kropki do drugiej, od jednego punktu fabularnego do kolejnego. Brak tu miejsca na jakiekolwiek napięcie, zaskoczenie, całość wypada bezwzględnie bezpłciowo.

Moja ocena tym surowsza, bo film van Heijningena Jra hańbi mistrzowskie dzieło Carpentera pod każdym względem. Najmocniejszym elementem tamtego horroru był świetny gęsty paranoiczny klimat, którego w prequelu nie czuć nawet przy najmniejszych próbach. Carpenter straszył nie potwornymi formami The Thinga, ale samą jego obecnością i obcowaniem z ludźmi w stacji, którzy mogą być zarażeni. Prequel popełnia chyba wszystkie sztandarowe błędy współczesnych horrorów, a przy tym nieudolnie próbuje odwzorować najlepsze elementy horroru Carpentera.

Plusy? Ciężko wymienić jakiekolwiek. Aktorzy byli OK i to chyba tyle, choć grali w większości ostrożnie, to nie można było oczekiwać niczego więcej po takiej reżyserii i ich prowadzeniu. Największa zaleta filmu to chyba scena podczas napisów końcowych, ale ponownie – bazuje ona (jak i pamiętny utwór przewodni) na "The Thing" z 1982 roku.

Film miał potencjał – przy odpowiedniej fabule, doboru reżysera i raczej postawieniu na kontynuację aniżeli prequel można byłoby niewątpliwie choć w jakimś stopniu stworzyć godnego następcę "Coś".

PS. Polecam posłuchać pomysłu jednego z fanów na kontynuację filmu – brzmi dużo lepiej niż cały horror z 2011 roku!
https://www.youtube.com/watch?v=1HIgZ8kGUT8
https://www.youtube.com/watch?v=pFauBXQkoT4

i_darek1x 7

Dobry! – To coś robi wrażenie ! Film jest ok ! Polecam !
Pozostaje czekać na kontynuację …

Quagmire i_darek1x 5

E ale nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że wskutek zaburzenia kontinuum czasoprzestrzennego kontynuacja powstała 29 lat temu :)

Young_Caesar i_darek1x 7

Według mnie Dobry film , a jak na preguel po tylu latach bardzo dobry!
Wyciągnieli sporo z tematu jaki stworzył Carpenter i według mnie na tle oryginału nie wypaqda wcale aż tak blado… Mnie trzymał ciągle w napięciu i mimo iż wiedzieliśmy z oryginału co i jak jest z obcym ,to często tak jak w oryginale była ta nuta niepewności kto jest kto…
No i oczywiscie dopasowanie tego wszystiego ,chyba idealnie , moim zdaniem również na plus:)
Bałem się że bedzie to kolejny remake/preuquel/seguel jak większość tych wszystkich slasherów który kompletnie ośmieszają tytuł klasyków, a tu naprawde klimatyczny i dobry film, który do tego motywuje żeby odświeżyć sobie oryginał:)

SPOILER SPOILER SPOILER

powiedzcie mi czy dobrze zauwarzyłem błędy zarówno w nowej wersji jak i oryginale… Skoro obcy moze przemieniac tylko materiały organiczne , to jakim sposobem po ataku na ofiare i przemianie ciuchy są całe i czyste? no i niedopowiedziane chyba jest to jak w koncu obcy zaraże swe ofiary?
Jeszcze jedno;p mówią ciągle o tej istocie jak o jednym , ale chyba w zasadzie mogłyby się pojawić dwa naraz nie?

Quagmire i_darek1x 5

Ten prequel tak namieszał mi w głowie w kwestii koncepcji kosmity, że muszę jeszcze raz obejrzeć film Carpentera aby odpowiedzieć na Twoje pytania. Bo mam wrażenie, że coś tu się kupy nie trzyma.

Young_Caesar i_darek1x 7

również muszę go odświeżyć

pajki_filmaniak 9

uwielbiam ten horror często do niego wracam polecam

Ikcolbaz 7

Ten coś ma plusy i minusy ale gniotem nie jest. Oczywiście stary cos miał keokszy klimat a efekty mimo iż po latach niby lepsze to popsute CGI. Ale dobry film.

Adrenochrom

Całkiem dobry jak na remake, wiadomo, że z filmem Carpentera nie może się równać pod żadnym względem. Ale nie zawiodłem się i byłem miło zaskoczony w kinie.

Ta strona powstała dzięki ludziom takim jak Ty. Każdy zarejestrowany użytkownik ma możliwość uzupełniania informacji o filmie.
Poniżej przedstawiamy listę autorów dla tego filmu:

Asmodeusz
256 punktów
ferhin2
190 punktów
zAwI
160 punktów
alienK
108 punktów
A_Biel
36 punktów
Quagmire
35 punktów
jacks
28 punktów
Więcej informacji

Proszę czekać…