Aktywność

Piła IV (2007)

> Lukasz N o 2008-01-26 22:09:42 napisał:
>
> O kinie to tak nawiasem wspomniałem :) Mówimy o Heliosie w Katowicach? Z tym
> kiepskim nagłośnieniem i źle ustawionymi rzędami krzeseł? Ja np. miałem
> takie siedzenie, że siedziałem najwyżej (w sensie krzesła) jak mogłem, a
> mimo to przez człowieka siedzącego przede mną nie widziałem połowy
> napisów. :/

Mhh no cóż – widzisz Łukasz jak sie ma 150 cm wzrostu to w każdym kinie chyba problem;) (żarcik;) )
Ale co do kin – jeśli mówimy o Katowicach to zdecydowanie wolę Heliosa niż Cinema City (szczególnie na Gliwickiej). Na gliwickiej rzędy są za blisko (zdecydowanie), sale są małe, nagłośnienie w większości sal nie działa jak powinno a na dodatek na kilku salach jest problem z projektorami (drga obraz). Nie pytaj skąd wiem;)

Najlepsza jakość (obrazu i dźwięku) w CSF. Nowy projektor genialny. Szkoda tylko, że repertuar nie leci cały ( bo wiadomo to tylko jedna taka sala)

> Anita Nowakowska o 2008-01-26 22:24:13 napisał:
>
> Widzę, że masz całkowicie odmienne zdanie – napisz recenzję, bo ta daje mu
> 10, a chyba nie do końca na nią zasługuje…

Chętnie bym napisała, ale podstawą do napisania recenzji filmu jest zobaczenie go od początku do końca. A ja niestety w połowie musiałam wyjść ( o czym już wyżej pisałam;) )
Żałuję ale nie będę w stanie napisać kontry do tak pozytywnej opinii Elrosa:(

Staram się;) Ale w praktyce to różnie wychodzi;)

Widzisz, wszystko byłoby w porządku ale chyba błędnik mi oszalał przy tych zdjęciach;)
Koszmar jak dla mnie i choć sie starałam musiałam wyjść. Rzadko mi sie to zdarza – ostatnio podobne objawy miałam na Spidermanie z fragmentami 3D – choć na nim do końca wytrzymałam.

Po film nie sięgnę już nigdy;) Mam taką zasadę, że staram sie nie robić rzeczy które mi szkodzą.

No i przeczytałam recenzję.
Rozumiem, że Tobie sie podobał, ale to nie powód by oceniać ludzi którzy wyszli w trakcie seansu. Jestem jedną z takich właśnie osób i wyszłam nie dlatego, że miałam kaprys, ale dlatego że było mi niedobrze. Co miałam zwymiotować na osoby siedzące przede mną>?

Poza tym jeszcze jedno: może i o projekcie było głośno, ale jednak nie usłyszałam jakoś, że cały film od samego początku do samego końca będzie miał takie zdjęcia. nakręcenie z perspektywy bohaterów, wcale moim zdaniem nie musiało iść w parze z amatorskimi skaczącymi zdjęciami przez cały zakichany film. I naprawdę gdybym to wiedziała, na pewno na film bym nie poszła.

Jak tylko sie pojawi to przeczytam;)

Piła IV (2007)

> Lukasz N o 2008-01-26 14:09:10 napisał:

> NIE POLECAM. Kina Helios również.

No ja rozumiem, że film Ci sie nie spodobał, ale co ma do tego zaraz całe kino;)?
Ja tam osobiście lubię Heliosa zdecydowanie bardziej niż CC, choćby dlatego, że mają zniżki dla Klubu Nokia, ale sale również są lepsze niż w CC

TRAGEDIA – Cała historia opowiedziana jest z punktu widzenia kamery wideo trzymanej przez jednego z uczestników wydarzeń = wszystkie zdjęcia kamerą z ręki, zdjęcia zrobione jak amatorskie: kamera latająca po suficie, ścianach, podłodze, zdjęć statycznych w praktyce nie ma w ogóle (bo cały czas są odczuwalne drgania ) – co w efekcie jest nie do zniesienia. Miałam nadzieję, że kamerzysta szybko zostanie zjedzony przez potwora, ale nie. Niestety…. I do samego końca zdjęcia kręcone w ten sposób. Efekt – w połowie filmu musiałam wyjść z sali tak bardzo kręciło mi sie w głowie. Nie byłam sama – przed sala czekały jeszcze dwie osoby, a z tego co widziałam kilka innych wyszło całkiem.
Przykro mi ale w moim odczuciu to film na zero. Totalne zero. Przykro mi ale nie jestem w stanie dać ani pół punktu filmowi, po którym czuję sie jak po karuzeli i mam ochotę iść się wyżyg….

Piła IV (2007)

> Anita Nowakowska o 2008-01-25 01:58:23 napisał:

> W trójce już brakowało
> pomysłów, a te które mieli maksymalnie naciągali zmieniając tym samym cel
> części, a szkoda.

No cóż – ja nie widziałam trójki, przez to tez pewnym motywów nie "rozkminiłam" w IV, bo sie łączy właśnie z trzecią częścią. Co do reszty Twojej opinii, to widzę ze się zgadzamy:)

Myszko dziecinko – od kogo jak od kogo, ale od Ciebie "zgapiać" nie muszę…

Piła IV (2007)

Piła IV – Byłam dziś w kinie i nie jestem zaskoczona ani pozytywnie, ani negatywnie. Spodziewałam sie obejrzeć kolejną cześć cyklu o psychopatycznym mordercy, gdzie będzie klika ciekawych pułapek, trochę akcji, dużo krwi… i niewiele więcej. Pozostaje przy zdaniu, że pomysłów (filmów), które miały zaskoczyć czym nowym w kinie nie należy kopiować/kontynuować, bo efekt leżał w dużej mierze właśnie w zaskoczeniu, a tego w kolejnych częściach już nie będzie (a na pewno nie w takim stopniu).
Obejrzeć można, ale nie trzeba. Raczej dla fanów horrorów i cyklu "Piła" niż prawdziwego kinomaniaka.