Aktywność

Tylko dla dorosłych - sex w kinie

Po tym co przeczytałam do tej pory szkoda mi palców by wypowiadać sie już w tym temacie. Jeśli to miała być prowokacja to w kiepskim tonie

30 dni mroku (2007)

db001 – otóż nie masz racji, motyw z zapraszaniem wampira jest znany z Draculi. I nie chodzi mi o żadną adaptacje filmową, ale o pierwowzór literacki Stokera

Tylko dla dorosłych - sex w kinie

Gdzieś Ty czytał, że ta scena miała być rzekomo erotyczna? Może w czasopiśmie s-m?
Bo wiele rzeczy na temat tego filmu słyszałam, głównie takich, że jest to jeden z najbardziej brutalnych filmów wszech czasów. O erotyzmie nikt nie wspomniał.

30 dni mroku (2007)

Adriano: z racji iż jestem w temacie na bieżąco odpowiem: wampiry nie muszą być zaproszone przez domownika;)

ile macie lat ?? ??? ??? ?? ?? ? ?? ?? ? ?? ? ?? ?? ?? ? HYDE PARK

buhieheiheie
Adax, a co to nie ma odpowiednich kandydatek na serwisach randkowych:P

ile macie lat ?? ??? ??? ?? ?? ? ?? ?? ? ?? ? ?? ?? ?? ? HYDE PARK

Adax, oj pewnie nie jesteś najmłodszy, czytając wypowiedzi niektórych użytkowników można by przypuszczać że są dużo młodsi od Ciebie;)

Showgirls (1995)

taki sobie – Jestem trochę rozczarowana. Słyszałam, że to "ostry" film, pokazujący "prawdziwe" życie w Vegas, że niezłe panny świetnie tańczą. Niestety nie było ani rewelacyjnego tańca, ani analizy półświatka Vegas. Taka sobie, zwykła historyjka jednej niespecjalnie mądrej ( ale za to twardej ) laseczki, która chciała zostać prawdziwą tancerką. Wszystko w temacie.

Gangi Nowego Jorku (2002)

2,5 godziny – ciągnęły się potwornie. Szkoda, bo zdjęcia naprawdę dobre, gra aktorów też w porządku i sam temat ciekawy, ale z żalem przyznaję, że brakowało polotu. Akcja przewidywalna, żadnych zaskakujących scen, a momentami za to wlokło sie i wlokło… Zobaczyłam raz i drugi nie obejrzę już na pewno

Silent Hill (2006)

> Perfik o 2007-09-04 20:58:30 napisał:
>
> Nie zauważyłem niczego takiego. Co innego w "Doomie" :)

To nie znaczy, że niczego takiego nie było;)
"doomu" nie widziałam, i chyba nie zamierzam;)

Silent Hill (2006)

> Perfik o 2007-09-03 20:43:43 napisał:
>
>>niestety dało sie odczuć, że
> To mnie rozwaliło zupełnie. Rozumiem, że jeśli film nie byłby na podstawie
> gry bohaterka nie miał by takich dylematów. Przecież w horrorach (i nie
> tylko) to norma. Uciec w prawo, czy w lewo, na strych, czy do piwnicy, a może
> walczyć?

Normalnie też by miała takie dylematy, ale sposób w jaki one zostały pokazane ( np sposób sfilmowania ) był podobny jak w grach. O to mi chodziło

Proszę czekać…