Aktywność

>
> Moje zasadnicze pytanie – czy wizja filmu dla współczesnego widza wg Gibsona
> jest trafna, czy on po prostu ma chory umysł i chorą wyobraźnię.

Dobre pytanie. Tyle, że kim jest współczesny przeciętny widz? Przeciętny widz idzie do kina na to co jest reklamowane, lub na to o czym mówili znajomi. I nie zastanawia się za bardzo nad filmem. Napije się piwa lub coli, przegryzie popcornem i powie: "Łaaa, no to była rzeźnia". Przeciętny widz, który nie potrafi odróżnić dobrego filmu od złego na pewno z przyjemnością obejrzy "Apocalypto"

> Martin1251 o 2007-03-23 16:14:42 napisał:
>
>
> Nie widziałem osobiście brutalniejszego filmu, dlatego wybrałem ten.

Obejrzyj "Wściekłe psy", "Nieodwracalne". Tam jest przemoc, która nie powoduje lawiny śmiechu. Nie zakumumałam w ogóle klimatu "Apocalypto" dlatego jeśli piszesz o tym filmie, nie będę za bardzo w stanie Ci pomóc;)

Mhh czyli będziesz sie na Gibsonie skupiał w pracy…
Szkoda bo "Apocalypto" to jeden z najbardziej nędznych filmów jakie widziałam. Przemoc w nim jest, to fakt. Tyle ze podobnie jak kolega Perfik na tych brutalnych scenach śmiałam sie najgłośniej:))) Ale ja tez nie jestem normalna ;)

"Apocalypto" było denne, pół filmu biegania po dżungli – nawet już mi sie nie chce pisać na ten temat… I najgorsze jest, że wszyscy właśnie podają go za przykład brutalnego filmu… I co z tego, że wyrywano w nim serca, skoro film nie miał klimatu? Kurde, jestem fanką Tarantino, widziałam sporo naprawdę ostrych filmów i takie "Apocalypto" to popłuczyny po przemocy… Tak że do Twojej pracy wybrałabym zupełnie inne pozycje.

10/10
ale cóż dyskutować z kimś dla kogo "efekt motyla" to szczyt marzeń

Co to za projekt? O co dokładnie Ci chodzi pisząc "przemoc"?
Bo temat przemocy w kinie jest bardzo szeroki…

a jak dla mnie film średni, za to bohater świetny;)

Apocalypto (2006)

Everblue: cała dyskusja z Tobą jest na poziomie ostatniego postu. Nie wiesz co napisać, brak Ci argumentów, to po prostu obrażasz współrozmówcę… Zacząłeś od braku inteligencji u osób, którym film sie nie podobał, przez brak wykształcenia doszedłeś w końcu do braku życia seksualnego…
Interesujące, naprawdę…. Zaimponowałeś mi tymi wnioskami. Musisz być bardzo mądrym facetem…

Apocalypto (2006)

Everblue: jak masz takie ograniczone spostrzeżenia to kup sobie okulary, bo chyba źle widzisz. Albo widzisz co chcesz widzieć… I zanim napiszesz kolejną bzdurę pt: "Jak komuś się film nie podobał to znaczy, że ktoś głupi i nie ma studiów" to naprawdę zastanów sie 3 razy…
I osobiście wątpię, aby film wpływał na historie kina…

Apocalypto (2006)

dobra przyznaję krajobrazy ładne, ale chłopak za szybko biegał i nie było czasu żeby je podziwiać;)
Spidermana w IMAXie oglądałam więc to tez inny efekt

Apocalypto (2006)

> Everblue o 2007-02-21 14:32:32 napisał:
radze obejrzec jeszcze raz Spidermana albo
> "Pojutrze".
O tą część mi właśnie chodziło. Czepiam sie ale jak dla mnie wydźwięk pierwszej wypowiedzi jest jednoznaczny.

A w filmie nie ma dobrych aktorów, efektów, pięknych kobiet, nie ma… niczego…;) Kononowiczowi by się spodobał;)