Twój móżdżek chyba jest wielkości malutkiego monitorka na którym oglądałeś ten film
Mee_ae: mhhh z tego co pamiętam wątku Kevina i Hartigana nie było w komiksie. A bynajmniej w tych częściach które czytałam….
No ja wogóle się dziwię co to za wałek z tym francuskim. Bo dystrybutor przecież robi wersje językową na dany kraj. Czyżby coś namieszali:/??
yasha: francuskim dubbingiem?? Byłam w kinie i na pewno nie mówili po francusku…
Kevin sie pojawia, bo wszystkie części dzieją sie mniej więcej w tym samym czasie, a każda z nich opowiada inną historię (tak jak części komiksu). W "Sin City 2" zobaczymy dlatego Marva, bo "Damulka grzechu warta" dzieje się nieco przed jego śmiercią;)
to po co oglądasz??
>
> Moje zasadnicze pytanie – czy wizja filmu dla współczesnego widza wg Gibsona
> jest trafna, czy on po prostu ma chory umysł i chorą wyobraźnię.
Dobre pytanie. Tyle, że kim jest współczesny przeciętny widz? Przeciętny widz idzie do kina na to co jest reklamowane, lub na to o czym mówili znajomi. I nie zastanawia się za bardzo nad filmem. Napije się piwa lub coli, przegryzie popcornem i powie: "Łaaa, no to była rzeźnia". Przeciętny widz, który nie potrafi odróżnić dobrego filmu od złego na pewno z przyjemnością obejrzy "Apocalypto"
> Martin1251 o 2007-03-23 16:14:42 napisał:
>
>
> Nie widziałem osobiście brutalniejszego filmu, dlatego wybrałem ten.
Obejrzyj "Wściekłe psy", "Nieodwracalne". Tam jest przemoc, która nie powoduje lawiny śmiechu. Nie zakumumałam w ogóle klimatu "Apocalypto" dlatego jeśli piszesz o tym filmie, nie będę za bardzo w stanie Ci pomóc;)
Mhh czyli będziesz sie na Gibsonie skupiał w pracy…
Szkoda bo "Apocalypto" to jeden z najbardziej nędznych filmów jakie widziałam. Przemoc w nim jest, to fakt. Tyle ze podobnie jak kolega Perfik na tych brutalnych scenach śmiałam sie najgłośniej:))) Ale ja tez nie jestem normalna ;)
"Apocalypto" było denne, pół filmu biegania po dżungli – nawet już mi sie nie chce pisać na ten temat… I najgorsze jest, że wszyscy właśnie podają go za przykład brutalnego filmu… I co z tego, że wyrywano w nim serca, skoro film nie miał klimatu? Kurde, jestem fanką Tarantino, widziałam sporo naprawdę ostrych filmów i takie "Apocalypto" to popłuczyny po przemocy… Tak że do Twojej pracy wybrałabym zupełnie inne pozycje.
Proszę czekać…