Tyle, że brak możliwości dodania oceny przez polska premierą tez nie do końca rozwiązuje problem
Bo co jeśli film widzieliśmy ( fakt: niekoniecznie z legalnego źródła), jest on ładnych parę miesięcy po premierze światowej, a polska będzie za dwa lata, albo wcale, albo nie wiadomo kiedy?
Pozostaje liczyć tylko na uczciwość użytkowników oceniających, ale jak widać z tym jest słabiutko…
Atak o którym pisze pani Jana miał miejsce, gdy nagle zaczęła ona wypisywać hymny pochwalne pomieszane z faktami z życiorysu pewnej aktorki w kilku osobnych postach, po to chyba tylko aby było tych tematów jak najwięcej.
"Niestety" nadal pozostaję przy zdaniu, że pisanie tego samego w kilku osobnych tematach to zwykłe zaśmiecanie forum. Druga sprawa, że od faktów z życia danej osoby jest opcja "Biografia" i jeśli ktoś posiada wiedzę i chęci przybliżenia nam postaci swojej ulubionej aktorki (czy innej osoby) to może z tej funkcji skorzystać, bo ona od tego jest (a forum niekoniecznie)
Więc jeśli koleżanka Jana narzeka na "zgnojenie" jej przez zmasowany atak, to warto się zastanowić czym on był spowodowany i czy przypadkiem sama go nie wywołała.
I zapewniam, że powodem była wyłącznie ilość postów a nie nazwisko aktorki, bo dyskusja nie toczyła się na temat talentu (czy braku talentu owej pani) ale tego, że ktoś zaśmieca forum wypisując ile wlezie w rożnych postach pod adresem jednej osoby.
Wiesz co, ale ten "głębszy sens" mnie nie przekonuje w tym filmie. Powiem więcej: odniosłam wrażenie, że był on wrzucony na siłę, wręcz nachalnie, tak aby każdy zrozumiał o co chodzi. Ten głębszy sens, że nic nie dzieje się przypadkiem, został za bardzo spłycony poprzez przesadną dosłowność. A przesadna dosłowność to jest rzecz, która może zabić każdą wartość, każdego filmu.
Biorąc pod uwagę "boskiego Edwarda" to raczej grono *
Zgadzam się całkowicie. Początek wlecze się jak flaki z olejem, i przy pierwszym podejściu odpuściłam sobie. Dziś obejrzałam do końca i przyznaję, że to całkiem niezły film. Ocena 7/10, i mimo nudnego początku warto go obejrzeć.
Bert: Chyba nie przeczytałeś o czym pisze założyciel tematu – wejdź w link i wiele Ci to może rozjaśnić. Link przenosi do strony Andrzeja Leppera na Imdb…
Kar Wai mnie uwiódł – Bardzo lubię filmy tego reżysera, mają w sobie dużo uczuć, które wręcz wyciekają z ekranu. Bajeczne, kolorowe obrazy, podkreślająca emocje muzyka, to wszystko powoduje, że czujemy to co każdy bohater tego filmu.
dobry – Temat niby nie jest jakiś powalający, trochę nawet jakby wtórny, ale mimo tego obejrzałam ten film do końca z zainteresowaniem. Dobre aktorstwo, dobrze utrzymane napięcie, moje ocena to 7/10
6/10 – Od kina " nie amerykańskiego" oczekuje czegoś więcej niż gonitwy, a ten film to ani komedia ani dramat, ot taka sobie sensacja. Można obejrzeć, ale nie obowiązkowo.
7/10 – Po małej ilości głosów spodziewałam się, że ten film może okazać się porażką. A tu zostałam mile zaskoczona: film jest całkiem przyzwoity, temat ciekawy, ogólnie mogę polecić.
Proszę czekać…