Aktywność

Kobra (1986)

Dobre wykonanie, dobry Stallone zgrywający Callahana, dobry pościg i dobre tempo. Szkoda tylko że przeciwnicy i ich motywacje na maxa przeszarżowane!

Kod Merkury (1998)

6,5 // Ciekawy pomysł, dobra rola dziecka i dość wtórna i przeciętna reszta. Dobre na raz.

Zygota (2017)

Świetnie wykonany klasyczny motyw horrorów SF – ucieczka przed potworem ciasnymi korytarzami. Plus groteskowy stwór, rewelacyjna Dakota i motyw z syntetykami

Bóg bogiem, ale naprawdę boski to był Geoffrey! :D

Baza (2017)

Zajedwabiście pojechana orgia pomysłów – krwawa, niezamierzenie kiczowata, a mimo to dość klimatyczna. +1 bo chcę by przeistoczyła się w pełny metraż (albo i 3)

Jak "Godziny szczytu" zmiksowane z kinem drogi i z nieco większą dawką nieprzewidywalności.

8,5 // Nieugięty Cezar postawiony pod ścianą musi przewartościować przywódcze powinności i prywatne żądze. Kino wojenne (nie batalistyczne) o woli przetrwania.

6,5 // Wtórny, choć nieźle sporządzony monster-movie w którym na potwora trzeba w napięciu długo poczekać. Pełno starych acz sprawdzonych chwytów.

O Finie który tak bardzo chciał zostać Szwedem, że przyjął od jednego tożsamość. Karkołomnie absurdalny pomysł na fabułę, ale o dziwo nawet nieźle bawi.

Impuls (2016)

Miasto na haju robi złe rzeczy… Oda do chaosu w typie "Nocy oczyszczenia 2", niestety pozbawiona emocjonalnego zaangażowania. Pierce’a też niestety niewiele.