Aktywność

Bodaj najbardziej widowiskowa wersja King Konga z fabularnym naciskiem przełożonym z międzygatunkowego love story na demony wojny i żądzę zemsty.

Pułapka (2015/I)

telewizyjny thrillerek – niezbyt angażujący, dość tani i schematyczny, ale nawet nieźle nakręcony i zmontowany.

Taki "Boogeyman" tylko pozbawiony scen od czapy. Na raz.

"Śmierć jest łatwa, rock jest ciężki!" – ma fajne momenty autoironii, ale niestety za mało

Całościowo dość niemrawy, ale ma całkiem sporo fajnych scenek improwizowanych negocjacji i burz mózgów. Świetny Williams, dobrze wspierany przez młodzików.

Wierna (2016)

Tempo niezłe, efekty i design też, bohaterowie niestety nadal płascy, a fabuła de facto stoi w miejscu podmieniając tylko wrogów z zachowaniem jaskrawego podziału stron

Poddawszy się rozrywce płynącej z ówczesnej obyczajności ukazanej w niniejszym dziele, tylko jedną refleksję poczyniłem – jakież to dziś błahe i wyegzaltowane!

Mix dobrego serialu obyczajowego o rozbitej rodzinie z dość lichymi wątkami sensacyjnymi. Za to ma dobre dialogi i dobrze zagrany. // Uwaga! Urwane zakończenie.

O rutynie i przewidywalności podkopującej związek w spokojnym i nieco odrealnionym tonie ze szczyptą tajemnicy.

Dylematy mniejszego zła oraz podejmowania odpowiedzialności w dość kuriozalnym łańcuchu decyzyjnym.