Aktywność

1922 (2017)

Przyzwoity american gothic: są pola kukurydzy, są szczury, jest wyschnięta studnia… Arcydzieło to może nie jest, ale zobaczyć jak najbardziej warto.

Rökkur (2017)

Plus za zdjęcia i klimat, minus za rozwlekłą, nieprzekonującą fabułę.

5 Shells (2012)

Kameralna, niskobudżetowa postapokalipsa. Mogło być lepiej, ale tragicznie też nie było.

Darling (2015/II)

Nie dorasta do filmów, którymi się ewidentnie inspiruje (wczesny Polański), ale ze względu na efektowną i elegancką formę wart obejrzenia.

Zdobycz (1966)

Pierwsza połowa irytująca ze względu na bohaterów, którzy zachowują się jak niedorozwinięte nastolatki. Za to końcowa rozgrywka zdradzanego męża – mistrzowska.

… czyli korpo-dramat na trzy osoby i kilka pokoi hotelowych. Straszne, ale prawdziwe.

W porywach pretensjonalny i nachalnie artystowski,ale zdjęcia budują klimat a całość przypomina psychoanalityczny zły sen o wypartej, spotworniałej seksualności.

Po dość konwencjonalnej pierwszej połowie dostajemy kamp czystego sortu. Ma swój urok.

Naprawdę lubię ten podgatunek, ale film był zdecydowanie zbyt przegięty i manieryczny, a od infantylizmu (tak, tak, wiem, celowego) aż bolały zęby.

Bertie Carvel (zwłaszcza w fazie obłąkania) baaaardzo sexy…