Aktywność

Czyżby powstał nowy Filmweb? FDB.PL

> Kristo o 2016-05-26 21:42 napisał:
> Czyli norweski zrobił plagiat nazwy od polskiego i oni nic na to!

Nie ma żadnego zakazu używania identycznych nazw w serwisach internetowych w innych krajach. Starszy serwis o tej samej nazwie mógłby się przyczepić tylko wtedy, gdyby miał zarejestrowany znak towarowy w Norwegii (lub znak unijny) albo gdyby prowadził serwis skierowany do Norwegów (wtedy na podstawie przepisów o nieuczciwej konkurencji i niezarejestrowanym znaku towarowym).

Poniedziałek z soundtrackiem FILMY

> ZSGifMan o 2018-11-01 01:35 napisał:
> Panowie ("Godfrey Reggio (FDB: Godfrey
> Reggio)":https://fdb.pl/osoba/8670-godfrey-reggio
i "Ron Fricke (FDB: Ron
> Fricke)":https://fdb.pl/osoba/17055-ron-fricke-i
) współpracowali niejako na
> samym początku przy "Koyaanisqatsi (FDB: Koyaanisqatsi
> 1982)":https://fdb.pl/film/3571-koyaanisqatsi
później ich drogi poniekąd się
> rozeszły i każdy z nich kontynuował swoją wizję dokumentowania przyrody i świata
> wokoło.

Jeśli podobają Ci się takie muzyczno-teledyskowe niedokumenty, to trochę w tym stylu jest film Beautiful Things. Na stronie jest moja recenzja – możesz przeskoczyć od razu do ostatniego akapitu, żeby obczaić czemu go polecam w tym kontekście. Tylko nie wiem, czy on jest gdziekolwiek dostępny, bo ja go widziałem w ramach pokazów festiwalowych.

Poniedziałek z soundtrackiem FILMY

> ZSGifMan o 2018-11-01 01:13 napisał:
> OST do Rydwanów ognia był świetny, ale według mnie nic nie zbliża się nawet na
> dwie stopy :) do "Blade Runnera (YouTube: Vangelis – Blade Runner Soundtrack
> (Remastered 2017))":https://www.youtube.com/watch?v=k3fz6CC45ok
!!!
> To IMHO majstersztyk filmowych dzieł Vangelisa. Kto nie słyszał, kto nie zna,
> ten niech się wstydzi! ;p

Dla mnie jednak na pierwszym miejscu ex aequo:
- "Rydwany…" – za ten absolutnie niesamowity i ponadczasowy temat przewodni i
- "1492" – to jest z kolei płyta dużo równiejsza – kilkadziesiąt minut czystej magii – można zamknąć oczy i autentycznie poczuć się jak uczestnik wyprawy Kolumba – coś absolutnie nieziemskiego. To jedno z moich bardziej intensywnych przeżyć muzycznych w życiu. Ale mimo wszystko ex aequo z "Rydwanami…" no bo ten obłędny temat…

Również znakomity "Blade Runner" jak dla mnie dopiero na 3 miejscu. :)

>
> Sam Vangelis to nie tylko muzyka do filmów, to cała masa albumów o przeróżnej
> tematyce od zwierząt po oceany.
>
> Warto tu wspomnieć i polecić tym co jeszcze nie słyszeli:
> (1992) 1492: Conquest of Paradise ("Soundtrack (Wikipedia Eng: 1492: Conquest
> of Paradise)":https://en.wikipedia.org/wiki/1492:Conquest_of_Paradise(album)
)

Jeśli ktoś nie zna, to natychmiast nadrabiać zaległości! :)
www.youtube.com/watch?v=Hebe0LEmwhE

> Vangelis stworzył także do spółki z Jonem Andersonem kilka albumów, ale jeden

Kiedyś przesłuchałem jeden z nich (nie pamiętam który) i strasznie mi się nie spodobał, ale ja klinicznie nie trawię głosu i stylu śpiewania Jona Andersona.

> Vangelis – The Friends of Mr. Cairo

Jak tak polecasz, to zrobię jeszcze jedno podejście do tego duetu i dam znać czy tym razem też doznałem wstrząsu anafilaktycznego czy nie. ;-)

EDIT: nie, nie i jeszcze raz nie. Tzn. "I’ll find my way home" to fajna piosenka, ale reszta…

Poniedziałek z soundtrackiem FILMY

> Elizabeth_Linton o 2018-09-10 19:52 napisał:
> https://www.youtube.com/watch?v=hdByRJLrvYQ z filmu
> https://fdb.pl/film/633-helikopter-w-ogniu

O taaaak! Jedno z lepszych dzieł mistrza Zimmera. Genialne połączenie muzyki etnicznej z elektroniką i heavymetalowymi gitarami. Rewelacja.

Sight (2012/II)

Do obejrzenia na Vimeo [10/10] |||

Genialny short. Pokazuje dokąd może nas doprowadzić rozwój mediów społecznościowych i rzeczywistości rozszerzonej. Wizja równie przerażająca co prawdopodobna. Koniecznie.

https://vimeo.com/46304267#

La barbichette (2002)

Do obejrzenia na Jutubie [5/10] |||

Absurdalny, co zwykle lubię, ale ten jakoś do mnie nie trafił. Można zobaczyć, bo to szorcik.
https://www.youtube.com/watch?v=YpjmCcmnkbs

Poniedziałek z soundtrackiem FILMY

> ZSGifMan o 2018-09-15 17:53 napisał:
> Lubi ktoś filmy "Godfreya Reggio (FDB: Godfrey
> Reggio)":https://fdb.pl/osoba/8670-godfrey-reggio ?
> Chyba najsławniejszy jego i już od dawna kultowy z muzyką "Philipa Glassa to
> Koyaanisqatsi (YouTube: Philip Glass, Koyaanisqatsi OST,
> 1982)":https://www.youtube.com/watch?v=qwPid_NAjoA .
> Sam film jest niesamowity, mocno psychodeliczno-katatoniczny, zaś ścieżka
> dźwiękowa hipnotyzująca, a w np. ciemnym pokoju przy stłumionym świetle i/lub
> zapalonych świecach stwarza bardzo sakralne wrażenia.

Ja jeszcze żadnego nie widziałem, ale od dawna leżą w poczekalni, bo po pierwsze kocham "Barakę", a jak rozumiem to twórczość w podobnym stylu, a po drugie uwielbiam P. Glassa.

Poniedziałek z soundtrackiem FILMY

> Urbino o 2018-09-14 14:23 napisał:
> No i jednak całość wypada lepiej niż np. "Rydwany ognia", film jednego
> utworu.

Polecam jednak przesłuchać płytę Vangelisa "Chariots of Fire" w całości, bo to zdecydowanie więcej niż jeden fajny utwór. Genialna muzyka i jeden z najlepszych soundtracków w dziejach. Oczywiście ten jeden kawałek (na płycie zatytułowany "Titles") jest hiperarcygenialny i możliwe, że rzeczywiście głównie dzięki niemu pamięta się ten film, ale cała płyta jest świetna.

https://www.youtube.com/playlist?list=PL8a8cutYP7fpfTKwCk_z1iuf1EeGi3rMi

Broadway (2006)

Do obejrzenia na Jutubie [5/10] |||

Animowany komiks. Bardzo oryginalna krótkometrażówka jeśli chodzi o formę, ale niestety fabularnie nie "zdanża". Można zerknąć, bo króciutka.

https://www.youtube.com/watch?v=mE0oa1IgQrE

Zakończny dyskusję o innych portalach filmowych HYDE PARK

> ZSGifMan o 2018-10-30 23:30 napisał:
> Nie do końca wiem co się kryło pod "podobnie jak", ale z tym gejem to nie
> mogłeś gorzej (lepiej;) trafić!
> Gay w staroangielskim, także podobno szkockim, to był wesołek, osoba zabawna,
> uśmiechnięta i ciesząca się życiem. W drugiej połowie poprzedniego wieku ten
> termin został zawładnięty na potrzeby homoseksualistów i do teraz w zestawieniu
> z jego pierwotnym znaczeniem wyraźnie sugeruje, iż homoseksualiści są ludźmi
> szczęśliwymi, czerpiącymi z życia, mającymi pogodę ducha itp. Zapewne inni nie,
> bo nie są 'gay'…

Kurczę, lubię Cię, Gifman, pomimo pewnej różnicy poglądów, bo chociaż jesteś bardziej na prawo ode mnie, to jawisz mi się jako osoba o otwartym umyśle i bez klapek na oczach (co jest tak częste po prawej – ale i lewej – stronie spektrum światopoglądowego). Ale wydaje mi się, że masz pewien problem z – jakby to nazwać… – może nie aż empatią, ale wczuciem się w sytuację innych osób.

Geje przez setki lat byli prześladowani – z tym się chyba zgodzisz? I w tym kontekście nie widzę niczego dziwnego w tym, że szukając niepejoratywnego i pozytywnego określenia homoseksualisty "zawłaszczyli" sobie słowo "wesołek". Dlaczego? Bo chodziło, żeby było to słowo "miłe", "wesołe". Ale przecież nie dlatego, że inni to ponuraki, tylko żeby zmienić do nich nastawienie ogółu społeczeństwa, do tej pory spluwającego na ich widok lub rzucającego kamieniami.

W latach 70-tych ruch społeczny walczący z komuną w ten sam sposób "zawłaszczył" słowo "solidarność" – czy to znaczy, że ktoś, kto nie walczył z komuną (bo się bał, bo miał to w dupie, bo był wierzącym komunistą), automatycznie stawał się egoistą? No przecież nie – nie o to tu chodziło, żeby napiętnować nieopozycjonistów.

To jedna przyczyna wybrania słowa "gay". Ale jest jeszcze druga, jak sądzę (i jest to ta sama przyczyna, która stoi za pewnie też przez Ciebie nielubianymi paradami równości). I tutaj wchodzi w grę mechanizm, który sam stosujesz na konkurencyjnym portalu, gdzie zamiast załamywać ręce nad jego upadkiem i ponuro komentować szkody wyrządzane przez pionowego spamera, jesteś… gay. Błaznujesz razem ze mną, bo śmiech to najlepsze lekarstwo na głupotę i nieprzyjemności, które człowieka spotykają. Więc zamiast załamywać ręce (że ludzie wyzywają człowieka od pedałów / że władze portalu same go rozwalają), jest się wesołkiem.

Proszę czekać…