@Marac
> Adrenochrom o 2018-05-16 21:28 napisał:
>
> Szkoda, że podobnie jak Debbie Harry Andrew Eldritch nie ma potomstwa. Wyobraź
> sobie ich wspólne dziecko, to by dopiero był coś wspaniałego :)
Jak już miałbym swatać Eldritcha, to bardziej widziałbym go jako ojca dziecka Chelsea Wolfe:
https://www.youtube.com/watch?v=ATWrUIoxRkc
Ewentualnie Siouxsie Sioux:
https://www.youtube.com/watch?v=KRpK73oQM_c
Lub PJ Harvey:
https://www.youtube.com/watch?v=z7o8URBIHLE
O, a wiedziałeś, że "Emma" to cover?
https://www.youtube.com/watch?v=IFYOHrwi-W8
> Adrenochrom o 2018-05-16 20:43 napisał:
> Ten utwór jest super: https://youtu.be/t0IN_5qZtxE
A nie, to ja "Emmę" akurat mniej od innych. Ale ten teledysk jest SUPER!!! Łał…
> Adrenochrom o 2018-05-16 20:25 napisał:
> Moim zdaniem wszyscy ci naśladowcy próbują być jak Eldritch ale im nie wychodzi.
> Nabierają charakterystycznej maniery, próbując naśladować głos ojca przełożonego
> (xD) ale brakuje im jego pasji.
No to wiadomo, że Eldritch jest tylko jeden. Mrok i desperacja mieli tylko jedno dziecko. ;-)
> Elizabeth_Linton o 2018-05-16 20:32 napisał:
> Aż sobie dodałam do obejrzenia.
>
A ja mikrorecenzję w komciu pod filmem.
Film dokumentalny o najlepszej weryfikatorce na Filmwebie.
> Elizabeth_Linton o 2018-05-16 19:50 napisał:
> Pewnie "Romeo i Julia" się znajdzie.
>
HA! Lepiej. TA DAM!
https://fdb.pl/film/81586-romeo-i-julcia
:-D
> Adrenochrom o 2018-05-16 18:24 napisał:
>
> Dobry cover ale do oryginału mu daleko.
No to nie może być inaczej.
Interesujący, słabe zakończenie [6/10] |||
Dobry, klimatyczny film. Niestety weny nie starczyło na zakończenie, więc ocena leci w dół.
Całkowita strata czasu [1/10] |||
Żenujący, ale przy tym nawet nie jest zabawny w swojej badziewności. Po prostu żenujący.
Szczerze przyznaję, że nie udało mi się wytrzymać do końca. Odpadłem po jakichś dwóch trzecich, gdy pojawił się dziadek, mający być niby kapitanem Nemo i zaczął walić jakimś smutnym technobełkotem. Są pewne granice.
Aha, wydaje mi się to oczywiste, ale na wypadek, gdyby czytał to ktoś bardzo naiwny, wspomnę. Ten film nie ma absolutnie nic wspólnego z powieścią Verne’a, poza tym, że jeden z bohaterów nazywa się "kapitan Nemo" a akcja dzieje się na wyspie.
Proszę czekać…