Kolejna dobra produkcja Koreańska, taka nowa wersja Nikity. Itryga, akcja, wciąga z odcinka na odcinek a wszystko to podane z świetnym soundtrackiem.
Obejrzałem i zapomniałem, dużo dzieje się na ekranie i to tyle.Aktorsko słabo, jakieś te postaci przerysowane. Męczący w oglądaniu a budżet spory i gdzie to wszystko poszło? Jak dla mnie strata czasu a myślałem że coś wyjdzie fajnego.
Wszytko od strony wizualnej dla oko jest na plus,ale postaci i gra aktorów tu kuleje. Czasami nudno, może to wina reżysera.
Kostiumy i oddanie klimatu tamtych czasów na wysokim poziomie. Więcej dramatu niż scen wojny i sztuk walki. Można obejrzeć, ale po seansie uczucie że coś brakuje temu filmowi.
Średniej klasy akcyjniak, sceny walk słabe często pocięte i zmontowane. Scenariusz nie jest tragiczny, mało wyrazistych postaci oprócz głównego bohatera.
Po tylu latach oglądania filmów, takie produkcje nie robią wrażenia.Chyba robię się za stary na takie straszydła.
To chyba najsłabszy Bond? Jak dla mie to tak. Chociaż parę scen jak na tamte czasy, były bardzo dobrze zrobione. Piętno SW widać.