@Michal_Dajer
Masz racje Beznickowy. W tym przypadku doszło do nieuwagi. W innych przypadkach najczęściej nie są podawane linki do filmów, które nie ma w bazie. Im więcej filmów w bazie tym więcej odnośników jest w danym artykule. Na takiej zasadzie to działa.
Niemniej wszystko w tym artykule zostało poprawione. Dzięki za zwrócenie uwagi.
Szczerze mówiąc również bardzo się ciesze z wyniku Star Treka. Byłem na filmie 2 razy i za każdym razem świetnie się na nim bawiłem. Nie dziwi mnie tak dobre opinie choć specjalnym fanem tej sagi nie jestem.
Wynik Aniołów i Demonów troszkę zaskakuje ale z drugiej strony trafne są opinie, iż jest to przyzwoity film dla wszystkich, którzy dawno czytali książkę.
Przyszły weekend to zdecydowany sukces Terminatora. Ja obstawiałbym tak w granicach 95 – 105 mln $. Tym bardziej, że ma kategorię PG-13.
Jeśli chodzi o kilka szczegółów filmu to tak:
- część scen kręcono w Rzymie (poza scenami wnętrz kościołów). Słynne zresztą było przy tym wydarzenie w której Tom Hanks pomógł nowożeńcom dostać się do kościoła.
- Watykańscy recenzenci owszem stwierdzili, że nie odbiega od normy Hollywoodzkiej, ale pogratulowali za świetnie i realistyczne odwzorowanie wszystkich scen w Watykanie jak i w kościołach.
A sam film całkiem fajny.
Główny motyw tego szumu to fakt, iż to jest wymarzony film dla Tarantino. On już kilkakrotnie mówił, ze o tego typu produkcji myślał od Wściekłych psów. Ale nigdy nie odważył się go nakręcić. Pamiętaj, że to chyba pierwszy film w którym żydzi będą zabijali nazistów a nie odwrotnie.
Z twoim stwierdzeniem nie mogę się zgodzić. Główne ognisko choroby znajduje się w Meksyku, który graniczy ze Stanami. Praktycznie każdy Amerykanin zna jakiegoś meksykanina więc istniała uzasadniona obawa, iż ludzie niezbyt specjalnie będą się wybierali w miejsca gdzie jest sporo innych osób. Jeśli zaś chodzi o kryzys gospodarczy to fakt, iż nie uderza on w branże kinową jest swoistym fenomenem ekonomicznym. I też do końca nie wiadomo czy jeszcze czy czasem nie spowoduje spadku sprzedaży biletów w dalszym kwartale. Na razie jest dobrze ale nie znaczy to że nie ma żadnego zagrożenia.
W kwestiach promocji to Abrams stale wykorzystuje to samo. Po pierwsze niezbyt wiadomo o filmie o fabule, po drugie w sieci króluje marketing wirusowy, po trzecie zmasowana promocja w telewizji na kilka dni przed premierą. To są podobne rzeczy, które były zarówno przy Cloverfield jak i Star Treku.
W kwestii Projekt: Monster to ilu widzów tyle opinii. Część uważa film za bardzo dobry a inni za kiepskawy. Staram się pisać jak najbardziej obiektywnie ale nie zaprzeczysz, iż spodziewano się po Cloverfield dużo większego sukcesu niż zrobił. Tym bardziej, iż przeważają opinie o tym, że czegoś w tej produkcji jednak zabrakło.
Po pierwsze zdecydowanie to była słaba promocja filmu o czym można przeczytać na stronce podanej przez ciebie. I tam również pojawiają się głosy o tym, że promocja przebiega raczej tak nijako.
W Szczecinie poza wielkim plakatem przy kinie nigdzie nie było żadnych plakatów filmu, w telewizji nie widziałem ani jednego klipu promującego film więc też nie można powiedzieć aby była specjalnie widoczna. Może ograniczyli się jedynie do Warszawy?
Na seansie na którym ja byłem było ledwie 6 osób więc też nie było tego dużo. Choć to była godzina 11 więc też inaczej niż popołudniowe godziny.
Przeciętny – Przeciętna komedia z przesłaniem, że każdy może poradzić sobie w liceum a prześladowcy i tak gorzej wychodzą na tym. Szczerze to za największą wadę uważam obsadę dziecięcą. Niby idą do liceum ale nijak mi oni nie pasowali na 14, 15 latków. Za dziecinnie to wszystko wyglądało. Zawiodłem się również na Owenie Wilsonie. Zwykle gra bardzo dobrze a tutaj jedynie przeciętnie.
Moja ocena: 6/10
Mocno przeciętny – Po produkcji z udziałem Hathaway spodziewałem się czegoś więcej. Niestety dostajemy tylko mocno przeciętną produkcję z zaskakującym acz banalnym finałem. Myślę, że dużo ciekawsze byłoby gdyby prawdą okazały się podejrzenia głównej bohaterki w stosunku do linii lotniczej.
Zgadzam się również z innymi, że temat szczególnie mocno powielany.
Moja ocena: 5/10
Oficjalnie J.J. Abrams nie pisał scenariusza a stworzył sam "pomysł". W kilku wywiadach Orci i Kurtzman informowali, że nie oni wpadli na sam pomysł stworzenia fabuły a J.J. Abrams. On podał pomysł a oni przerobili go na skrypt filmowy. I właśnie z tego względu nie został uwzględniony jako scenarzysta.
Ciekawostka do Abramsa jest taka, że większość produkcji, które tworzył zrealizował na podstawie własnych pomysłów. Jak sam kiedyś tam powiedział nie potrafi przełożyć je na scenariusz bo jego teksty z reguły zajmują 2 strony maszynopisu. To oni potrafią do ogólnych założeń stworzyć cały film.
Tak więc w tej sytuacji jest to zupełnie coś innego niż w przypadku Nolana z Terminatora.
Mi przyznam szczerze plakat się nawet podoba. Choć faktycznie piramida w tle przypomina troszkę Jumpera.
Proszę czekać…