"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux

BO (11.05): Enterprise na czele 0

Drugi weekend maja to zdecydowana wygrana filmu Star Trek – dzieło J.J. Abramsa. Co prawda wpływy z wszystkich produkcji w ciągu tego okresu zmniejszyły się o 6,3 % (do 141 mln $) to i tak były o wiele lepsze niż w analogicznym okresie zeszłego roku. Tak, więc kryzys gospodarczy i świńska grypa nie odegnała Amerykańskich widzów od kin. Zapraszamy do zapoznania się z notowaniem Box Office USA.

Kadr z filmu Star Trek (2009)

Kadr z filmu Star TrekKadr z filmu Star Trek

Na pierwszej pozycji zdecydowanie wygrała produkcja reżysera J.J. Abramsa pt. Star Trek. Załoga kosmicznego statku Enterprise nie musiała specjalnie walczyć o pozycję – zgarnęła bardzo dobre 72,5 mln $. Obraz wyświetlano zaledwie na 3’849 kopiach (o blisko 200 mniej kopii niż nowy X-Men) i stał się przebojem kasowym, jeśli weźmiemy pod uwagę jedną kopie. Na pewno dzięki temu dobremu startowi pozycja Abramsa w Hollywood jeszcze dodatkowo zostanie wzmocniona, tym bardziej, iż wielu zastanawiało się czy ze Star Trekiem nie będzie podobnie jak z Projekt: Monster. Obie produkcje miały podobną do siebie promocję a pierwszy z nich okazał się niezbyt ciekawy.
Wszyscy zgodnie podkreślają, iż nikt inny nie potrafiłby tak dobrze nakręcić filmu, w którym mogą odnaleźć się zarówno starzy fani przygód załogi Enterprise jak i osoby, które nigdy ze Star Trekiem nie miały do czynienia. Na koncie producentów jest już, więc 76,5 mln $ (wpływy z wcześniejszych pokazów to 4 mln $).

Na pozycję drugą spadł zeszłotygodniowy lider zestawienia – film X-Men Geneza: Wolverine. Obraz Gavina Hooda zarobił 27,0 mln $, a więc zanotował spory spadek przychodów (o 68 %). Świadczyć to może, iż powoli wyczerpuje się widownia chcąca zobaczyć zmutowanych bohaterów. Po dwóch tygodniach na koncie producentów jest 129,6 mln $, co spowoduje, iż ostateczne wpływy z tej produkcji uplasują się na poziomie 160 – 180 mln $. Ciekawe czy producenci będą teraz mówili o startach, na jakie byli narażeni z powodu wycieku kopii roboczej do internetu.

Kadr z filmu Duchy moich byłychKadr z filmu Duchy moich byłych

Pozycję trzecią zajmuje komedia Duchy moich byłych. Można powiedzieć, iż jest to niespodzianka, gdyż produkcja ta zanotowała spadek przychodów o jedynie 32 %. W ten weekend obraz z udziałem Matthewa McConaughey'a i Jennifer Garner zarobił przyzwoite 10,4 mln $. Jak na typową komedię romantyczną z banalnymi zwrotami akcji to dobry wynik, po dwóch tygodniach udało mu się zarobić 30,2 mln $.

Miejsce czwarte zajmuje dobrze radząca sobie produkcja z udziałem Beyonce Knowles pt. Obsessed. Thriller studia Screengems w ten weekend zarobił 6,6 mln $, a więc wpływy w porównaniu do zeszłego weekendu spadły o 45 %. Amerykanie mogą ten film oglądać już od trzech tygodni. Trzeba przyznać, iż robią to wyjątkowo tłumnie, gdyż produkcja zarobiła już 56,2 mln $ (przy budżecie 20 mln $). Nie dziwne, więc, że zwiększono liczbę kopii, na której można ten film oglądać.

Na miejscu piątym uplasowała się komedia 17 Again. Produkcja studia Warner Bros, w której główną rolę grają Zac Efron i Leslie Mann zarobiła jedynie 4,4 mln $. To i tak dobry wynik, który w ciągu czterech tygodni od daty premiery pozwolił na zarobienie przyzwoitych 54,1 mln $. Niestety dla Zaca Efrona to najgorszy wynik w historii produkcji, w których zagrał główną rolę. Powoli musi zdawać sobie sprawę, iż sławę zawdzięczał High School Musical.

Dopiero na miejscu szóstym uplasowała się druga nowość weekendu – Next Day Air. Reżyser Benny Boom niezbyt poradził sobie w filmie z gatunku komedii kryminalnej i obraz zarobił zaledwie 4,0 mln $. Dodatkowo nie pomogło mu ograniczona ilość kopii (ledwie 1’138) na której produkcję można było oglądać. Na pocieszenie niech będzie fakt, iż debiut w okresie sezonu letniego dla mniejszych i dosyć niezależnych produkcji to spore ryzyko.

Kadr z filmu SolistaKadr z filmu Solista

Pozycję siódmą zajmuje Solista. W ten weekend obraz ten zarobił ledwie 3,6 mln $ i powoli może żegnać się z pierwszą dziesiątką rankingu Box Office. Podobna sytuacja jest w przypadku animacji Potwory kontra Obcy, który uplasował się na miejscu ósmym. Obraz można oglądać już od 7 tygodni a mimo to w ten weekend udało jej się zarobić 3,4 mln $. Jednak spadek przychodów na poziomie 41 % świadczy, iż może w przyszłym tygodniu nie znaleźć się na naszym zestawieniu.

Na miejscu dziewiątym w ten weekend znalazł się dokument DisneyNature pt. Earth. Trzeba przyznać, iż 2,5 mln $ w ten weekend i 26,1 mln $ od początku debiutu w kinach to bardzo dobry wynik. Tym bardziej, iż po Dniu Ziemi tego typu obraz mógł swobodnie przepaść przy nawale nowych filmów. Najwyraźniej Amerykanie w kinach szukają nie tylko czystej rozrywki.

Na końcu stawki, czyli pozycji dziesiątej uplasowała się Hannah Montana. W ten weekend, Miley Cyrus wyśpiewała sobie 2,4 mln $. Obraz dostępny jest w kinach od pięciu tygodni dotychczas zarobił bardzo dobre 74,0 mln $. Co ciekawe jest to druga najlepiej sprzedająca się produkcja stacji Disney Channel (rekordzistą jest High School Musical 3: Ostatnia klasa, który zarobił 90,5 mln $), którą można oglądać w kinach.

A w przyszły weekend w Amerykańskich kinach przyjdzie czas na Anioły i Demony. W ograniczonej wersji do kin trafią Bracia Bloom.

Poniżej przedstawiamy tabelkę z wynikami Box Office (MP – miejsce w poprzednim zestawieniu):

Miejsce MP Tytuł filmu Weekend Liczba kopii Całość Tydzień
1 N Star Trek $72,500,000 3’849 $76,500,000 1
2 1 X-Men geneza: Wolverine $27,000,000 4’102 $129,624,000 2
3 2 Duchy moich byłych $10,450,000 3’175 $30,246,000 2
4 3 Obsessed $6,600,000 2’602 $56,247,000 3
5 4 17 Again $4,405,000 2’903 $54,167,000 4
6 N Next Day Air $4,000,000 1’138 $4,000,000 1
7 6 Solista $3,605,000 2’090 $23,501,000 3
8 5 Potwory kontra Obcy $3,379,000 2’185 $186,892,000 7
9 7 Earth $2,488,000 1’794 $26,086,000 3
10 8 Hannah Montana $2,414,000 2’301 $74,083,000 5
Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 4

Avatar square 200x200
Ronaldinho 2009-05-12

W zasadzie to trudno się zgodzić z tymi trzema faktami, które przytoczyłeś. O fabule było wiadomo trochę, nic szczególnie nie było ukrywane, nic ponad przeciętną promocję pod względem ukrywania/zdradzania faktów. Marketing wirusowy przy Star Treku był, ale o bardzo małym nasileniu, mało zauważalny, sam trafiłem na dwie strony www w porównaniu do Cloverfield, gdzie jego kampania praktycznie była tylko wirusowa i mega genialna. Zaś atakowanie widzów telewizyjnych spotami to nic nowego, pojawiły się chyba tylko trzy spoty Star Treka, ale nie wiem jak to dokładnie w US&A wyglądało.
No tak, trochę prawdy w tym jest. Jednakże jak się często zdarza przy Cloverfield ludzie oczekiwali zupełnie czego innego, tym co się tak szczególnie nie podobało. Woleli oglądać wszystko z góry niż z perspektywy bohaterów i za to przekreślali film, myśleli, że całego potwora zobaczą i takie tam inne głupie argumenty jak, że np kamera się trzęsła w biegu. Sam z 2-3 miesiące temu kupiłem sobie na DVD, ale do tej pory nie obejrzałem ponownie od premiery w kinie i myślę, że dobry czas, żeby sobie odświeżyć plus oczywiście dodatki wszystkie oblukać łącznie z komentarzem audio do filmu.Pamiętam, że w kinie jest jedna scena, przy której miałem wrażenie, że wpadam w ekran (było nawet w amerykańskich kinach ostrzeżenie, że film może wywołać podobne wrażenia jak na rollercoasterze), czegoś takiego wcześniej nie widziałem, pamiętam, że mocno to u mnie zapulsowało, natomiast inni byli obrażeni, bo chce im się rzygać :) Sukces niewątpliwie był, w większości były recenzje pozytywne np http://www.rottentomatoes.com/m/cloverfield/ a kasy film zarobił dość dużo, tak dużo, że przecież myślą ciągle o sequelu.

Michał 2009-05-12

Z twoim stwierdzeniem nie mogę się zgodzić. Główne ognisko choroby znajduje się w Meksyku, który graniczy ze Stanami. Praktycznie każdy Amerykanin zna jakiegoś meksykanina więc istniała uzasadniona obawa, iż ludzie niezbyt specjalnie będą się wybierali w miejsca gdzie jest sporo innych osób. Jeśli zaś chodzi o kryzys gospodarczy to fakt, iż nie uderza on w branże kinową jest swoistym fenomenem ekonomicznym. I też do końca nie wiadomo czy jeszcze czy czasem nie spowoduje spadku sprzedaży biletów w dalszym kwartale. Na razie jest dobrze ale nie znaczy to że nie ma żadnego zagrożenia.
W kwestiach promocji to Abrams stale wykorzystuje to samo. Po pierwsze niezbyt wiadomo o filmie o fabule, po drugie w sieci króluje marketing wirusowy, po trzecie zmasowana promocja w telewizji na kilka dni przed premierą. To są podobne rzeczy, które były zarówno przy Cloverfield jak i Star Treku.
W kwestii Projekt: Monster to ilu widzów tyle opinii. Część uważa film za bardzo dobry a inni za kiepskawy. Staram się pisać jak najbardziej obiektywnie ale nie zaprzeczysz, iż spodziewano się po Cloverfield dużo większego sukcesu niż zrobił. Tym bardziej, iż przeważają opinie o tym, że czegoś w tej produkcji jednak zabrakło.

Quagmire 2009-05-12

bardziej niż Anioły i Demony może mu zaszkodzić Terminator…a co do Cloverfield, jak ja nie lubię opinii o filmie w artykule o box officie, budżet 25 mln$ wpływy w USA 80 mln $ a na całym świecie 171 mln $ i to powinno być najważniejsze…a zresztą średnia na imdb to 7.5…

Ronaldinho 2009-05-12

"Tak, więc kryzys gospodarczy i świńska grypa nie odegnała Amerykańskich widzów od kin."
Trochę taki niebardzo ten tekst, biorąc pod uwagę, że kryzys ma bardzo minimalny, lub żaden wpływ na branżę rozrywkową, a zwłaszcza kino. A świńska grypa? W przypadku kilkunastu stwierdzonych przypadków bodajże wyjdzie po jednym maks dwa na cały stan, w którym stwierdzono przypadek zachorowania to zagrożenie uznałbym za zerowe tak jak w Polsce. Więc umieszczanie takiego zdania na stronie filmowej i powtarzania po raz n-ty tych słów jest niesamowicie nużące.
"Na pewno dzięki temu dobremu startowi pozycja Abramsa w Hollywood jeszcze dodatkowo zostanie wzmocniona, tym bardziej, iż wielu zastanawiało się czy ze Star Trekiem nie będzie podobnie jak z Projekt: Monster. Obie produkcje miały podobną do siebie promocję a pierwszy z nich okazał się niezbyt ciekawy."
W czym te promocje były podobne? A "Cloverfield" wręcz przeciwnie, okazał się bardzo ciekawy.
"Star Trekowi" trochę zaszkodzi premiera "Aniołów i Demonów" w tym tygodniu, ale mam nadzieję, że dzięki tym świetnym recenzjom długo utrzyma się w dziesiątce zarabiając tyle, aby bez problemu zrobiono sequel i aby pozycja Abramsa stawała się co raz mocniejsza :)

Proszę czekać…