@Movieman
Scenariusz oryginalny? Że co? Scenariusz to chyba ostatnia rzecz za którą można ten film nagradzać :D
Ja znam przyczynę. Zobaczył, że w obsadzie Jai to uciekł :D
PS Ponoć Gyllenhaal ma go zastąpić. Dobry wybór.
Rozczarowujący zwiastun. Nic nowego nie pokazano, kilka ujęć, które w zasadzie nic nie znaczą. Nuda.
Otóż Amy Adams kocham, jest zajebista i warta każdej nagrody. Tyle w temacie :D
Chociaż tutaj powinno być tak: Julienne Moore zgarnia Globa za znakomitą rolę w Mapy Gwizd, a Pike za Gone Girl.
SKANDAL to za małe słowo jeśli chodzi o tę galę i rozdanie nagród w kategoriach telewizyjnych. Brak Globa dla Frances McDormand to po prostu ujma, brak dobrego smaku i wielkie rozczarowanie. Wybitna kreacja, która zostaje pominięta na rzecz Maggie Gyllenhaal, skandal. W jakim świecie my żyjemy – wygrywa Maggie zamiast Jake’a :D
Wygląda fajnie, czuć w tym zwiastunie świat Breaking Bad. Z początku czuję, że będzie to kilka odcinków w formie proceduralnej, a później się to jakoś ładnie zazębi i będzie fabuła ciągła. Czekam, czekam!
Obejrzałem w końcu i cóż. Zapewne zgarnie najważniejsze nagrody za sposób w jaki został zrealizowany, a nie za poziom samego filmu. Boyhood to dobry film, ale nic więcej. No bo bądźmy szczerzy – lepszych filmów o dojrzewaniu było co najmniej kilka w historii kina (chociażby ostatnio Uciekinier z Mefju w roli głównej wywarł na mnie większe wrażenie). Ten film ma kilka fajnych małych scen, jak chociażby ta w restauracji o której wspomniał Beznickowy, albo scena kiedy drugi mąż Arquette urządza po pijaku awanturę przy stole (to były chyba dwie sceny, które na mnie wywarły największe wrażenie i jakieś tam emocje wywołały), ale reszta to zlepek ciekawszych lub nieciekawych historii z życia młodego człowieka. Patrząc na ten film mam wrażenie, że każdy z nas ma dużo ciekawsze życie od Masona.
Nie wiem, moze taki był zamiar reżysera, ale ja ten film jest NIEDOKOŃCZONY. Wiele wątków urywa się w połowie – chociażby wyżej wymieniony wątek z mężem-pijakiek. Co sie stało z jego dzieciakami? Dlaczego bohaterowie stracili z nimi kontakt? Przecież do jasnej cholery mieszkali i żyli razem kilka lat, jakaś więź się pomiędzy nimi nawiązała. I takich momentów jest kilka, gdzie w pewnej chwili film przeskakuje o kilka miesięcy/lat.
Aktorsko przoduje Arquette i Hawke, wiadomo. Dzieciak natomiast jest dla mnie FA-TAL-NY. Jeszcze z początku było ok, ale jak akcja pociągnięta była kilka lat do przodu, no nie. Smęcenie pod nosem, sposób chodzenia i bycia – niesamowicie irytujący człowiek. Aż chciałoby mu się przywalić na odmulenie. No, ale tak jak wspomniał Beznickowy, nic z tym zrobić nie mógł Richard. Jak sobie teraz porównam aktorów z Uciekiniera a tego gościa z Boyhood to normalnie jakbym porównywał obsadę Ojca chrzestnego z Kac Wawą. Niebo, a ziemia.
Ode mnie mocno naciągane 7. Oglądało mi się to mimo wszystko nieźle, było sporo zgrzytów, ale sceny przede wszystkim z Ethanem nadrabiają. Nagrody jednak wg mnie niezasłużone. Dużo lepszy byłby jakiś Oscar honorowy czy coś.
No to będzie chyba takie Krótkie spięcie dla dorosłych. Ten zwiastun na pewno lepszy od poprzedniego. Jeśli zagrają u mnie w kinie to pewnie się przejdę :)
Zgadzam się :)
Interesujący antybohater – One man show jak to się mówi o takich filmach. Jake Gyllenhaal niesie swoja charyzmą ten film, będący niezwykle mocną i wymowną satyrą na współczesne media. Zdecydowanie pod tym względem przebija to wg mnie Zaginioną dziewczynę. I chociaż momentami film, jak i bohater wydają się być trochę przerysowani, to totalnie mi to nie przeszkadzało. Dawno nie było w kinie takiego antybohatera (najbliżej był chyba Leo DiCaprio w Wilku, ale tam jednak były momenty, że można było zapałać jakąś tam sympatią do tej postaci pomimo wszystkich złych rzeczy, które robił), a do Jake’a? Ni chuuchuu.
Świetne są te początki Blooma w roli wolnego strzelca, gdzie jako raczkujący kamerzysta popełnia błędy, uczy się tego fachu. Później pojedynek z Paxtonem i rozwijanie swoich socjopatycznych zapędów, wielka kreacja Gyllenhaala czapki z głów.
A wszystko zakończone fantastycznym finałem i pościgiem po nocnym Los Angeles. Uwielbiam miasto nocą – chociażby perfekcyjne pod tym względem filmy Manna – tutaj jest tak samo. Świetne kino, ode mnie 8/10.
Proszę czekać…