Teraz troche glupio sie czuje, ze bronilem tego filmu przy zalewie hejtow. Do tej pory film nie zebral ani jednej pozytywnej recenzji u vlogerow-krytykow, ktorych ogladam i ktorych opinie cenie.
Raczej filmow bazujac na argumentacjach. Ferhin nie napisal ani slowa o Cruise’ie do filmu z miejsca pierwszego, wiec raczej nie oceniano stricte gry aktorskiej Toma.
Nie ogarniam tej manii oglaszania wiecej niz jednego sequela jak tutaj – musieli oglosic od razu "Bad Boys 4". Watpie, ze maja jakis pomysl na film wychodzacy tak daleko. Czy kasacja "The Amazing Spider-Man" 3 i 4 oraz trzech spin-offow Spider-Mana od Sony’ego niczego nie nauczyla inne studia?
A najwazniejsze, ze wyszlo klimatyczne ujecie bazujac na fotografii.
Liczylem na to, ze po tym jak szaleje Farrell w True Detective bedzie od tego czasu dobieral bardziej "dorosle" role. Widocznie nie powtorzy formuly McConaughey’ego przynajmniej w najblizszym czasie.
Bardzo dobra analiza, nie bez powodu zdobyla szybko w sieci tak duza popularnosc. Dolaczam sie do pochwal teamu Collider Movie Talk, ktorzy poswiecili segment swojego programu na ten topic. Czekam na kolejne materialy od tego kanalu.
Smieszne jest jak obecnie widzowie podaja przyklad nowego Mad Maxa jako wyzszosci uzycia efektow praktycznych nad CGI, gdy w rzeczyswistosci 90% scen zawieralo cyfrowe dodatki. Dlatego najwazniejsza konkluzja z tego filmiku moim zdaniem to: Najlepsze efekty to te, ktorych nie dostrzegasz.
Spokojnie, tym zwiastunem pokazali, ze promocja nie idzie w przypadkowym kierunku – Fox mogl wypuscic ten sam zwiastun z Comic-Conu, a wczoraj dostalismy bardziej dopracowana zapowiedz, nie tylko pod wzgledem efektow, ale np. usuniecia cameo Stana Lee, ktore pojawilo sie w teaserze w San Diego (co uwazam za bardzo sluszne, po co ujawniac taki smaczek pol roku przed premiera filmu?).
Dziwnie ogladac Sheldona w powaznej roli :D Zwiastun wyjatkowo nieinteresujacy. Nie mialbym sily na 1.5-godzinny seans horroru na podstawie tego co zaprezentowali w zapowiedzi.
Nie moge sie doczekac zobaczyc jednego z najbardzej pojebanych superbohaterow komisku na duzym ekranie. Wydaje mi sie, ze w sieci zrobil sie taki hype na ten film, ze sukces zaskoczy samo studio mimo premiery w lutym i z kategoria R.
A o jego udzuale w nowych "Gwiezdnych wojnach " zapomniales? Mam nadzieje, ze zobaczymy go w wiecej niz w jednej czesci tej sagi. Nigdy za wiele dobrego aktorstwa z jego strony.
Proszę czekać…