Strzał we własną stopę.
Jak dla mnie Jon Hamm albo Armie Hammer byliby satysfakcjonującymi kandydatami.
Jakby powiedział Klocuch – nie widać tutaj napracowanka.
Jakby ktoś jeszcze 5 lat temu (po premierze TASM 2) powiedziałby, że Sony zrobi zajebistą grę o Spider-manie, świetną animację i postać ta zaliczy bardzo udany epizod w aktorskim filmie ("Infinity War") to bym go zwyczajnie wyśmiał.
"Spider-Man uniwersum" to powiew świeżości marki Sony, zrobiony z lekkością, ze snajperską precyzją trafiając zarówno w komediową część filmu jak i każdą relację postaci w animacji. Gdzie trzeba tam miejscami jest bardzie dramatycznie gdzie indziej bardziej komicznie. Udana zabawa animacją, efektami wizualnymi to oddzielny temat przez który animacja wyróżnia się na tle tych Disneyowskich.
8/10
Zaskakująco dużo udanych gagów i żartów z dużym dystansem do uniwersum DC, a także komiksów w ogóle. Plus za cameo Stana Lee. 6/10
Załamka. Film z tak papierowymi bohaterami zdobył główną nagrodę ("Dramat"). W ogóle w tym roku było jakieś nieporozumienie, z jeszcze np. nominowaniem "Black Panther".
RIP. Do tej pory kojarzę jego rolę w "Coś".
Mam nadzieję, że Bumblebee jest początkiem dobrej drogi Paramounta jeśli chodzi o serię Transformers.
Bardzo klimatycznie to wygląda.
Zabawne, że robią sequel do tej animacji, o który nikt nie prosił. A pierwowzór był spóźniony o kilka lat to już inna sprawa.
Proszę czekać…