Fatalnie zrealizowany. Strona techniczna filmu to pomyłka. Postacie, ich odegranie przez aktorów też jakieś nieporozumienie.
Prostota to największa siła tego filmu. Hogg wczuł się bardzo dobrze w rolę. Świetna realizacja dźwięku i zdjęć. Koniecznie trzeba zobaczyć w kinie.
Już myślałem że Verhoeven mi zaproponuję kolejnego gniota ale nie, intryga jest nawet ciekawa. Stone/Douglas dają radę. San Francisco to "filmogeniczne" miasto
Powtórka w TV. Generalnie klasyczna kaszana kompletna, aczkolwiek ten prostacki humor o otyłych murzynach kilka razy mnie nawet rozbawił :)