Aktywność

Ona gorsza, ale on głupszy. HYDE PARK

Wystarczy tylko na tą matkę popatrzeć i widać że to ma w głowie za przeproszeniem gówienko zamiast mózgu..
Strasznie mnie irytują takie gwiazdeczki od siedmiu boleści , splunąć na nią bym się chyba nawet brzydził..

Tatuś zresztą też wcale nie lepszy..

Żal tego dziecka.. : (

Poniedziałek z soundtrackiem FILMY

> ZSGifMan o 2018-12-18 02:35 napisał:
> Kwintesencja lat 80-tych ;)

Faktycznie bardzo fajny kawałek.
Dokken ma ogólnie jeszcze jeden świetny utwór z trójki :

https://www.youtube.com/watch?v=zydq3eGbRAQ

Swoją drogą mimo tego że nigdy nie byłem jakimś fanem muzyki rockowej , to muszę się przyznać że bardzo lubię takie właśnie utwory rockowe z lat 80-tych , ponieważ podobnie jak filmy z tego okresu , mają swój niepowtarzalny klimat.

Poniedziałek z soundtrackiem FILMY

Moje dwa ulubione kawałki z filmu :
Koszmar z ulicy Wiązów 4: Władca snów

Pierwszy z nich wykonuje Tuesday Knight (laska która zagrała w tym filmie) , a drugi to Sinéad O’Connor.

https://www.youtube.com/watch?v=qISBchczu3k
https://www.youtube.com/watch?v=bSEiFV5OC90

Bardzo lubię te dwa kawałki.. : )

Precz z kofeiną! HYDE PARK

> ZSGifMan o 2018-12-15 00:45 napisał:
> unikam tych badziewów pt. zero cukru, bo to
> jest szajs i lepiej potem cukier spalić niż nafaszerować się tymi słodzikami! Do
> tego niedobre są z aspartamem.

Ja też od zawsze unikam wszelkich napojów które mają napis : bez cukru , ohne Zucker , sugar free , light itp. bo w tego typu napojach jest o wiele więcej chemii , słodzików , syropów glukozowo-fruktozowych i innego tego typu szajsu niż w napojach zawierających cukier , po za tym tak jak piszesz cukier można zawsze spalić , a ta cała chemia niszczy wszystko a już w szczególności wątrobę i robi to chyba wbrew pozorom bardziej skutecznie od alkoholu , przynajmniej tak mi się wydaje..
Po za tym trzeba mieć chyba nieźle wypalone kubki smakowe żeby to dziadostwo pić.

Co do energetyków to jak już jakieś kupuję to staram się kupować ogólnie takie które mają więcej witamin i jak najmniej chemii.
Smakowo mi najlepiej pasuje niemiecki Rockstar fioletowy (tropikalny) w puszce 0,5 (kiedyś chyba na początku był on też w Polsce , ale później jakoś znikł po cichu)

Piwa pszeniczne HYDE PARK

> ZSGifMan o 2018-12-15 00:36 napisał:
> Bimber jest dobry i chodzi w parze z Samogonem, też dobrym.
> Jak w takich tematach się poruszamy, to bardzo dobra jest i polecam oczywiście,
> dostępna od dawna na rynku Siwucha!
> Pierwsza klasa jest.

Przyznam się szczerze że wiele razy o niej słyszałem , nawet pamiętam że w jakimś filmie chyba Kilerze była scena z Katarzyną Figurą która ją piła , ale nigdy nie miałem jeszcze okazji jej wypróbować.
Niedługo Sylwester więc może akurat będzie okazja jej spróbować.. : )

Poprawiłem ten link do zdjęcia z tą wódką o której wspominałem wyżej , bo poprzedni coś nie działał.

Piwa pszeniczne HYDE PARK

> Adrenochrom o 2018-12-13 03:12 napisał:
> Ostatnio z mocniejszych alkoholi zasmakowało mi niemieckie Jagermeister.
Jägermeister to mój ulubiony trunek.. : )
Co do czystej to ogólnie też oczywiście nie mam nic przeciwko.. : )
Jeśli chodzi o czyste wódki to polecam wam tą :
https://img.rewe-static.de/0194093/3674720_digital-image.png

Moskovskaya – Naprawdę zajebista wódeczka , i łeb mnie nawet tak jakoś po niej boli , jak po innych na drugi dzień , nie wiem tylko jak z jej dostępnością w Polsce , bo szczerze mówiąc nigdy jej u nas w sklepach nie widziałem , natomiast w Niemczech jest w większości sklepów.
A jeśli chodzi o Polskie wódki , to oczywiście moją ulubioną jest Żubrówka z trawą..
I jest jeszcze taka wódka , która nazywa się Chłopska – Bimber 43% też bardzo ją lubię i śmiało wam mogę polecić.

Precz z kofeiną! HYDE PARK

> ZSGifMan o 2018-12-14 06:02 napisał:
> Akurat kawa i ogólnie kofeina jest tym, czego się najmniej obawiam, bo gorsze
> rzeczy człowiek wprowadzał do organizmu
> Z drugiej strony jak głosi ludowa mądrość: przecież nie można żyć wiecznie i na
> coś trzeba w końcu umrzeć… :P
No ja niestety miałbym chyba spory problem z całkowitym zrezygnowaniem z kofeiny.. : )
Ogólnie staram się ograniczać te wszystkie energetyki , ale nie zawsze jest to takie łatwe , szczególnie mam z tym problem w chwilach gdy mam dużo roboty , ale faktycznie ostatnimi czasy udało mi się trochę z tym przystopować , bo jeszcze parę lat temu naprawdę przeginałem z tym pałę..
Co do kawy to akurat sypanej raczej nie piję , jakiś tam Dallmayr sypany u mnie w domu jest , ale rzadko to piję , bo niestety (lub też i nie , sam nie wiem) bardziej mi smakują kawy rozpuszczalne , i taką to ja niestety muszę wypić jak się obudzę , nie wiem czy aż tak bardzo mnie ona pobudza , ale po prostu taką wypijam z przyzwyczajenia.. : )

Kolejki w treściach FDB.PL

> Marac o 2018-12-11 23:14 napisał:
> "Dążenie do perfekcji (której i tak się nie osiągnie)"
Otóż to : )
Nie żebym czytał nieuważnie , chciałem tylko przy okazji dać taki przykład , bo czasami przy uzupełnianiu tu ról , zaglądam tam i widzę niezłe kwiatki które nie wiele mają wspólnego z perfekcją..

Kolejki w treściach FDB.PL

> Marac o 2018-12-11 21:05 napisał:
>
> Właśnie. Dążenie do perfekcji (której i tak się nie osiągnie) to prosta droga do
> totalnej patologii i weryfikacyjnego zatwardzenia, które można z łatwością
> obejrzeć na… pewnym konkurencyjnym portalu. Gdzie wolą nie dodać kontry i nie
> przyjąć nowego weryfikatora, niż nie-daj-Potworze się pomylić. A kolejki rosną i
> rosną, pomimo tego, że większość dodających szybciutko odpada, pukając się w
> głowę nad idiotycznymi odrzutami.
> [Wiem, że miało nie być, ale ja tylko jako negatywny przykład, żebyście mogli
> się uczyć na cudzych błędach.]
Oj z tą perfekcją tamtego miejsca nie do końca tak jest.
To tylko im się tam chyba wydaje że są perfekcyjni.. : )
Na przykład takie role , owszem często są tam nawet dobrze przetłumaczone , nie jeden raz nawet się nimi kieruje uzupełniając tu obsady , ale czasami zdarzają się tam przy starych filmach takie buble , albo takie proste do przetłumaczenia role które przetłumaczone nie są że aż szkoda gadać..
P.S. Przepraszam że poruszyłem wątek tamtego miejsca , ale jak już wspomniano o tej perfekcji to tak podałem taki mały przykład.

Poniedziałek z soundtrackiem FILMY

> ZSGifMan o 2018-12-07 23:07 napisał:
> Hehe, tego roku na wideo oglądałem między innymi Footloose, Rzecz (Coś ;) Mistrz
> kierownicy ucieka, Samuraj i kowboje i jeszcze pewnie klika innych, których już
> w tej chwili nie pamiętam ;)
> Choć po chwili zastanowienia możliwe, że te dwa pierwsze widziałem już na samym
> początku 85-tego, bo to było jakoś na przełomie, nie pamiętam już tak dokładnie.

Ja mam osobiście ogromną słabość do produkcji z lat 80-tych.
Moje chyba takie pierwsze przygody z filmami zaczęły się gdzieś w 1991 roku..
I u mnie to się zaczęło z grubej rury , bo po obejrzeniu mojego pierwszego horroru jakim była "Laleczka Chucky 2" na niemieckim RTL’u , zainteresowałem się na tyle horrorami że zacząłem stawiać je na pierwszym miejscu (mimo iż nie był to jedyny gatunek filmowy jaki lubiłem)
Drugim horrorem obejrzanym przeze mnie był film "Pogrzebani Żywcem"
Jednak najbardziej chyba przerażającym dla mnie horrorem był pierwszy "Halloween" z 1978 roku , choć ten oglądałem pierwszy raz jakoś chyba dopiero w 1996 albo 97 roku późną porą , gdy miałem jakieś 12-13 lat.
Nigdy nie zapomnę jakie miałem po nim jazdy w nocy.. : )

Proszę czekać…