@tfilippo
Nie obejrzałem do końca #@*&^^! – A przecież taką miałem chęć go w końcu "zaliczyć". Niestety, seans na TV 4 z reklamami spowodował moją rezygnację po ok. 2 godzinach. W związku z tym nie wiem, czy te wszystkie pokazane wątki jakoś się ze sobą zazębiły czy też każdy do końca szedł swoim "skrótem". Żałuję, bo reżyser był świetny a aktorzy to hollywoodzka śmietanka. Może następnym razem dobrnę do końca.
Nie warto – Scenariusz po prostu idiotyczny, dialogi wysilone, aktorzy (zwłaszcza przerysowany Giamatti) zagubieni w tym akcjonerze pozbawionym werwy i większego sensu. Typowo odmóżdżona rozwalanka.
Mimo wszystko porażka – Film zapowiadał się znakomicie, w końcu był to niegdyś projekt Kubricka a Spielberg miał nadać mu ostateczny kształt. Niestety, Steven przesadził z rozbuchanymi efektami specjalnymi, film w drugiej części siada i raczej zdezorientował mnie niż emocjonował. Dobry Osment, kolejna udana rola po "Szóstym zmyśle", także Jude Law zagrał przyzwoicie. Ale to wszystko za mało, bo "A.I" powinien być wiekopomnym dziełem sci-fi, a jest zaledwie przyzwoity.
Ta część gwiezdnej sagi jest najsłabsza – Posiada w sobie nikłą Moc i Emocje, jest nachalnie wypchana komputerowymi trickami, jedynie końcowe 20 minut, czyli walka rycerzy Jedi z Darth Maulem to popis akrobatyczny w dobrej scenografii. Jednak już sam udział Neesona powoduje, że można to obejrzeć, ale nie jest to ani wstyd dla starej trylogii, ani przełom w gatunku.
Mniej znany i udany film Bergmana, ale i tak warto – Wojenny dramat w kameralnym wydaniu ze świetnymi Ullman, von Sydow i Bjornstrandem.