Majron, słońce ty moje o wschodzie :-)
A czy istnieje w przyrodzie coś, czym jeszcze jesteś się w stanie pobudzić?
Serial jest zupełnie niezły, jak na to, że ja seriali nie znoszę to sukces, że oglądam pod rząd już piąty odcinek :-)
Oczywiście, że w tym temacie powstało już wiele naprawdę poważnych dramatów co nie odbiera przyjemności oglądania tego, aczkolwiek jest przesłodzony i niezbyt trzyma się realiów.
Ale głupi tytuł! – Właśnie nadrabiam, żeby wiedzieć czym ludzie tak się fascynuję ;-p
No, ja nie wiem, czy wśród tłumaczy nie ma ludzi z pomysłami na dobre tytuły? :-(
Szkoda tylko zmarnowanego pomysłu literackiego, który moim zdaniem przewyższa infantylnego "Władcę pierścieni" :→
Akurat jestem tancerką. Ale gdybym nie była, czy znaczyłoby to, że nie jestem uprawiona do wypowiedzi?
Czy na tańcu może znać się tylko profesjonalnie przygotowany tancerz?
Jeśli tak – czy jesteś profesjonalnie przygotowana do tańca?
Ukończyłaś szkołę baletową?
Coś niecoś na temat tańca zespołowego mogę powiedzieć ;-)
Cokolwiek również wiem o stylach tańca nowoczesnego, w tym hip-hopu, modernu i jazzu, naturalnie oprócz klasycznego. Z autopsji. Czy wystarczy, abym mogła się wypowiadać? Pozwolisz mi, czy powinnam wysłać podanie i załączyć 3 zdjęcia?
Gdyby mi chodziło "równiutko"=rytm, pisałabym o paradach wojskowych. Choć i w tym coś jest. Doceniam ;-)
Bardzo cię proszę, opanuj się. Nie potrzebuję twojej pomocy w prostowaniu czegokolwiek.
A jeśli będę w potrzebie, dam ci znać, OK?
Póki co, prostuj siebie, z łaski swojej.
A ja jeśli będę miała fantazję i wolę, to napiszę coś "przemyślanego" i "bogatego" w treść.
Z tych kilku napisanych przeze mnie zdań to wszystko wykoncypowałaś, co ja ewentualnie miałam na myśli i że popisuję się wszechwiedzą? :-)
Daj spokój…
No, to gratuluję i życzę sukcesów zawodowych i "mętalnych" ;-)
A to już zależy od choreografii.
O ile jednak precyzja wykonania jest walorem – to tak. Wolę, gdy "klony" tańczą identycznie. Jeśli jest chaos niezamierzony i nieuzasadniony = świadczy o braku techniki i wieje amatorszczyzną. Bolesna prawda, którą niektórzy próbują przeforsować jako ekspresję artystyczną=tak chciałam/tak jest ładniej/swobodniej/ciekawiej!
Dla porządku: house i ragga nie są stylami hip hopu, tylko zapożyczeniami i odnoszą się do stylów muzycznych, oryginalnie, nie do tańca ;-)
O, już wyrobiłaś sobie zdanie na temat moich poglądów.
Dobrze czynisz, że nie wypowiadasz się na tematy, w których jesteś laikiem.
Jak mówił kiedyś starszy Stuhr do syna: nie mów, że grałeś w filmie, mów – brałem udział.
Reżyser akurat spisał się na medal – co zostało docenione, gdy otrzymał nagrodę za najlepszą reżyserię na 64th Golden Globe Awards (oraz nominowany w kategorii na najlepszy dramat)
Wszystko jest ok: aktorstwo, scenariusz, kapitalne zdjęcia, muzyka, klimat bostonu też ponoć świetnie oddaje
tak twierdzą bostończycy – te irlandzkie dzielnice itd.
Niezły, rzeczywiście, Zwłaszcza jak na film o tematyce chrześcijańskiej – one zwykle są miernej jakości pod względem wykonania technicznego i aktorstwa.
BTW – co wy macie z tą przewidywalnością?
Ciekawe, czy gdyby rozpisać konkurs na zakończenie filmu, to ktokolwiek by się domySlił… ;-)
Warto zobaczyć, o ile ktoś interesuje się tematami apokaliptycznymi i konfrontacją między dobrem i złem.