Pomijając te sadystyczne sceny, to sama gra aktorska strasznie marna, w 1 jednak trochę więcej się działo, w 3 za dużo zbędnych scen.
Prócz Leatherface to nic więcej wspólnego z serią ten film nie ma, klimatu 0 przez dosłownie skończonych debili jako bohaterowie.
Dobrze się bawiłem przy nim, o co w 21w. w naszym kinie ciężko, fajna zabawa z tym przenoszeniem w czasie :D
Efekty rodem z jakiejś taniej gry z gazetki :D Aktorstwo telenoweli, ale ze akcja non stop, to i nudy 0 było, dla fanów kina Z dobra pozycja :D
Kolejne psychodeliczne gówno made in Polska… z irytującymi głównymi bohaterami ze aż chciałem, by obaj skończyli na stosie.
Po takiej plejadzie gwiazd spodziewałem się trochę więcej, 2 z tych gwiazd to ledwie na moment się pojawiają.