2012 2009/I

Wraz ze zbliżającym się końcem kalendarza Majów, mającym nastąpić 21 grudnia 2012 roku, grupa ludzi musi stawić czoła nadchodzącemu końcu świata w postaci kataklizmów naturalnych takich jak erupcje wulkanów, bądź tajfuny.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 6 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 33 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

John Cusack
jako Jackson Curtis
Amanda Peet
jako Kate Curtis
Chiwetel Ejiofor
jako Adrian Helmsley
Thandie Newton
jako Laura Wilson
Oliver Platt
jako Carl Anheuser
Tom McCarthy
jako Gordon Silberman
Woody Harrelson
jako Charlie Frost
Danny Glover
jako Thomas Wilson, prezydent USA
Liam James
jako Noah Curtis
Morgan Lily
jako Lilly Curtis
Beatrice Rosen
jako Tamara
Johann Urb
jako Sasha

Fabuła

Wraz ze zbliżającym się końcem kalendarza Majów, mającym nastąpić 21 grudnia 2012 roku, grupa ludzi musi stawić czoła nadchodzącemu końcu świata w postaci kataklizmów naturalnych takich jak erupcje wulkanów, bądź tajfuny. piwo_war

Gatunek
Sci-Fi, Thriller, Akcja, Dramat, Przygodowy
Słowa kluczowe
helikopter, chaos, relacja ojciec-córka, relacja ojciec-syn zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2009-11-11 (kino), 2009-11-11 (świat), 2010-03-23 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Wytwórnia
Columbia Pictures
Centropolis Entertainment
Farewell Productions zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Kanada
Inne tytuły
Farewell Atlantis (USA) (tytuł roboczy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
158 minut
Budżet
200 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 14 wiadomości

Recenzje

Koniec świata czy koniec Emmericha? 3
  • 2009-12-21
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Roland Emmerich przyzwyczaił mnie, odkąd zobaczyłem w kinie Dzień Niepodległości, do świetnego kina rozrywkowego. Takiego w sam raz na relaks po ciężkim dniu. Moje zdanie w tej sprawie nie zmieniało się przez lata, aż do czasu, gdy miałem styczność z 10 000 B.C., jednak zwaliłem to na zwykłą wpadkę, która każdemu się zdarza. Idąc na jego kolejne dzieło, byłem pewien, że dostanę świetny film katastroficzny, napompowany efektami, ze strawną dawką patosu i wartką akcją. Zamiast tego dostałem komedię absurdu, gdyż głupota w 2012 bije na głowę wszelkie dotychczasowe wizje kina science fiction.

Fabuła, jak to w filmach Emmericha bywa, jest lekka i nieskomplikowana. Ot, zbliża się rok 2012. Rząd amerykański wraz z rządami innych mocarstw tego świata od prawie trzech lat przygotowują się na odkryty wcześniej kataklizm. Budują gigantyczne okręty-arki, które mają uratować wybrańców losu dysponujących odpowiednio zasobną sakiewką. Jednak, jak się okazuje, prognozy nadejścia końca świata były błędne i globalny kataklizm nadchodzi szybciej, zaskakując wszystkich. Pewien pisarz, Jackson Curtis (J. Cusack) dowiaduje się o planach rządu i wbrew przeciwnościom losu stara się wraz z rodziną dostać na arkę.

W ten oto sposób rozpoczynają się praktycznie dwie i pół godziny pełne patosu oraz absurdów. Nie liczyłem na kino wiernie oddające prawa fizyki, jednak nawet w Pojutrzu czy Armageddonie nie kaleczono ich tak straszliwie jak tutaj. Od samego początku filmu zwala się winę na wyładowania plazmy na Słońcu, jednak do samego końca satelity oraz telefonia komórkowa działają bez zarzutu. Ba, telewizja tak samo, mimo że radio w końcu pada. Nie ma to jak siła ekranu. Choć to tylko kropla w morzu porażek, gdyż tego typu głupotami nowy obraz Emmericha jest wręcz przesiąknięty. Gdybym wymienił je wszystkie, to w sumie opisałbym cały film. Jeśli zaś chodzi o same efekty specjalne, które ten absurd obrazują, to jakichś rewelacji tu nie ma. Co prawda, jest kilka bardzo dopieszczonych scen, jednak większość wygląda jak z taniej gry PC, gdzie grafik z powodu lenistwa najpierw wrzucił wszystko do miksera, a potem podał na srebrnej tacy. Większość scen katastroficznych naprawdę wywołała na sali gromki śmiech. Dodajmy do tego wręcz prostackie nakładki tła, które wyglądały jak ze ściennego rzutnika. Gdy patrzyłem na aktorów na sztucznym tle, które można było perfekcyjnie od nich oddzielić, aż mnie skręcało. Dawno już nie widziałem filmu z takimi wpadkami graficznymi, w dodatku w tak gigantycznej liczbie.

Co do samej gry aktorskiej, również nie ma tu szaleństwa. W sumie to jedynie John Cusack starał się wczuwać w graną przez siebie postać. Choć nie zawsze mu to wychodziło. Reszta aktorów była jak z drewna lub przejawiała objawy ewidentnego ADHD. Jednak nie ma się co dziwić, gdyż scenariusz nie za bardzo pozwalał im się rozwinąć. No, chyba że w kwestiach wychwalania USA czy łzawych wyznań. Nigdy bym nie posądzał Emmericha o taką dawkę patosu w jego filmie. Dobijało mnie, jak za każdym razem postacie na ekranie łzawie się przepraszały, kochały i wybaczały dawne winy, ku chwale lepszego jutra. W efekcie z dwóch i pół godziny niemal połowa, to wyniosłe dialogi czy przemowy do narodu świata, czyli Amerykanów. Na dokładkę twórcy doprawili owo dziwadło naprawdę słabą muzyką, której nie dość, że jest w całym obrazie mało, to jeszcze brzmi jak tarcie smyczkiem po pile. Miejscami wolałem słuchać mlaskania ludzi, pochłaniających popcorn, niż dźwięków, jakie serwował nam film.

Podsumowując, 2012 to utopiony potencjał i pieniądze. Zamiast naprawdę ciekawego, choć nieco wtórnego, kina rozrywkowego dostaliśmy komedię smutnego absurdu, napompowaną patosem. Wszystko to w ramach globalnego kataklizmu, od którego jak zwykle ratują nas Amerykanie. Nowe dzieło Emmericha ewidentnie trafia w amerykańską młodzież, jednak wątpię, aby wybiło się poza tą publikę. Jeśli cenicie swój czas i dobry smak, to lepiej pójść na spacer lub sięgnąć po starsze, sprawdzone już, tytuły.

5 z 8 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 127

Avatar square 200x200

angela21 2012-01-07 10

10/10 – Uwielbiam takie filmy fantastyczny był;)
Ale 2012 rok to wcale nie koniec świata;) jednak filmy są warte obejrzenia

Cherubine 2011-01-16 4

Mój Boże, co za gniot – dzizus…latajace wozy kempingowe, supermen wylaniajacy sie z gigantycznej szczeliny w ziemi, dogania samolot…wlaczylam wlasnie na hbo premiere i gorzko zaplakalam… kiedys filmy katastroficzne byly spoko,ale im nowsze tym zdecydowanie gorsze.

szczotmaster 2010-10-03 8

Taki średni – Film jest taki se. Nawalony efektami specjalnymi. Ale obejrzeć się da. 8/10

rast26 2010-09-30 2

NUDA!! – Mam wrazenie ze co jakis czas ogladam ten sam film patrzac na tego typu produkcje wiec i tym razem nie zaskoczylo mie nic a nic daje 2 tylko dlatego ze niezle efekty ale i tak naciagane i malo realistyczne

Shad 2010-07-03 6

6/10 – Spore rozczarowanie. Czy warto ? Na pewno tak. Przynajmniej ze względu na niesamowite efekty specjalne. Mimo wszystko spodziewałem się czegoś o wiele lepszego.

Współtworzą