Masz dobre podejście z tym brakiem podziału – unikniesz dzięki niemu wielu niepotrzebnych sytuacji. Nie warto się szufladkować i zakładać, że np. westerny z reguły są złe. Ja nie przepadam za nimi ogólnie, ale na pewno znajdzie się kiedyś taki, który mi się spodoba i bez sensu byłoby się wtedy tłumaczyć przed rzeszą ludzi, którym wcześniej naopowiadałem jak nie cierpię tego gatunku, że się myliłem :-)
"Kiedy Harry poznał Sally" (When Harry met Sally) to rzeczywiscie doskonała komedia, moja ulubiona z tego gatunku filmów – życiowa rola Meg Ryan :-) Natomiast fajna jest też "Dziewczyna na urodzniy" (Birthday girl) – świetne kreacje Bena Chaplina oraz Nicole Kidman
Bez dwoch zdań Russel Crowe jest najlepszy :-) Na pierwszy plan wysuwa się znów "Piękny umysł" (A beautiful mind) i za tą rolę cenię go najbardziej. Ostatnio także zwróciłem uwagę na Paula Bettany – bardzo charakterystyczny aktor ze świetnym warsztatem. Kto tam jeszcze… no kilku jest, ale ta dwójka najbardziej zapadła mi w pamięć :-)
Naomi Watts za każdy film, w którym miała okazję zagrać – z tych co oglądałem, a było ich wiele :-) Doskonała aktorka, piękna kobieta – mam manię na jej punkcie po prostu :P Natomiast z innych… Nicole Kidman za film "Dziewczyna na urodziny" (Birthday Girl) – po prostu mnie urzekła tamtą rolą, hehe. Fajna też jest Jennifer Conelly w filmie "Piękny umysł" (A beautiful mind)
znowu ja:)) – po obejrzeniu filmu zadacie sobie to samo pytanie co ja,w ktorym momencie byl ten horror lub thriller,bo mozliwe,ze dla dzieci ktore maja 6 lat jakas scena wyda sie straszna:)))
:))) – pozdrawiam wszystkich,film jest dla tych,ktorzy lubia ogladac magie w stylu pottera,hmmm i nic wiecej nie mozna dodac:)))
Nie spełnił oczekiwań – Podszedłem do tego filmu z dużym zainteresowaniem – zarówno ze względu na świetną obsadę, jak i ciekawie zapowiadającą się fabułę. O ile te dwa czynniki spełniły moje oczekiwania, to niestety sama realizacja filmu pozostawia wiele do życzenia. Po pierwsze sądzę, że jest zbyt długi – co za tym idzie, okropnie męczący. Niektóre motywy były naprawdę niepotrzebne, rozumiem jednak, że ich wprowadzenie miało na celu zwiększenie napięcia u odbiorcy. Wyszło niestety tak sobie :-) Po drugie – odniosłem wrażenie, że autorzy gdzieś po drodze zgubili główną ideę i niestety nie udało im się jej ponownie odnaleźć. Szkoda :-( Po trzecie – uważnie oglądałem film, ale momentami nie wiedziałem o co w nim chodzi – kto z kim, kiedy, dlaczego – kompletny chaos. Wystawiłem ocenę 5/10 ponieważ nie wzbudził we mnie zbyt wiele emocji pozytywnych i najpewniej niedługo o nim zapomnę. Zaznaczę jednak, że oprócz "tytoniowego" wątku porusza on wiele innych sfer codziennego życia – myślę, że tutaj tkwi jego siła. Na pewno warto obejrzeć, aby samemu się przekonać jaki jest :-)
Zdecydowanie zakręcony film.. i zdecydowanie dobry. Polecam bo ciekawa fabuła i ciekawe sprowadzenie wszytskich osób do jednego wydarzenia ;)
Proszę czekać…