Aktywność

Detektyw w sutannie (1989 - 1991)

Lubię ten serial bardzo i często do niego powracam. Obsada ma w sobie pazur. A temat muzyczny jest świetny.

Antoni Tyszkiewicz

No, wielkich lotów to aktor nie jest, ale za dubbing daję mu nawet czwóreczkę. Od najmłodszych lat związany z serialem Ojciec Mateusz, w którym odgrywa rolę Dominika, syna Możejki. I raczej chyba tak pozostanie.

Nashville (1975)

Przed obejrzeniem sugeruję przynajmniej wypić kawę. Przez bite dwie godziny nie dzieje się nic – dosłownie nic. Teraz już wiem dlaczego film nie ma tutaj opisu.

Elementy "fabularne", jak już się uda je wyciągnąć z tej country zupy, są całkiem zgrabne, czuć kunszt reżysera. Moje następne spotkanie z twórczością Roberta Altman’a może być tylko lepsze.

Ojciec Mateusz: Autoterapia 29x11 (2023)

Coraz głupsze te odcinki, czemu nie ma się w zasadzie co dziwić. Postać Natalii chyba najdurniejsza ze wszystkich odcinków. Sama sprawa kryminalna nawet nawet. Możejko znowu drze się na tej biednej komendzie.

Włodzimierz Matuszak

Dobry polski aktor. Kiedyś zaszufladkowany jako proboszcz w serialu Plebania, ale później zaczęły pojawiać się epizodyczne role w serialach, dobrze wykonane.

Komisarz Alex: Handlarz dziećmi 7x3 (2015)

Dranie, którzy próbują wykorzystać marzenie kobiety do posiadania męża nie brakuje, ale nie brakuje również tych co za to bulą oraz głupich i uległych mężów. Całkiem niezły odcinek, a proboszcz z "Plebanii" dobrze wypadł jako czarny charakter. :)

Lampart (1963)

Cieszę się bardzo, że Cię zachęciłem do obejrzenia tego włoskiego dzieła sztuki.

Ojciec Mateusz: „M” jak mężczyzna 33x10 (2025)

Na ogół tak jest, że z czasem zaczyna brakować pomysłów na kolejne odcinki i powstają coraz większe głupoty. Ten odcinek też za bardzo bystry nie jest, ale jakoś się jeszcze broni.

Komisarz Alex: Szybka randka, szybka śmierć 24x1 (2025)

Z tych ostatnich odcinków ze słabym Rogacewiczem ten jeszcze ujdzie. Na szczęście mało Lubaszenki. Pojawia się nowa policjantka w zespole i całkiem dobrze odegrana rola.

Ninja: Cień łzy (2013)

Mi się tam całkiem przyjemnie oglądało. Fakt, że masa kopaniny, ale faktycznie popisowa rola Scotta Adkinsa. Scenariusz sensowny. Może i tanie kino, ale rozrywka na w miarę poziomie.

Proszę czekać…