Członkowie karteli narkotykowych pomagają w schwytaniu pedofila zabijającego dzieci. Mocne i pomysłowe. Na końcu zabawili się nawet w proces, a Sonny wystąpił w roli adwokata.
"Dawniej szanowali wodza"… ale dawniej wódz był innym człowiekiem. Niezły pomysł – grupa Indian bawiąca się w mścicieli. Młodzi narwańcy, którzy myślą, że robią dobrze i wychodzi jak wychodzi.
Rysiu Puchała boi się wysokości. :-) Nawet niezły odcinek. Ciekawa sprawa z tym drobnym kryminaliżką, który jest w stanie tak się poświęcić dla dziewczyny, którą kocha. Ładniutka Klaudia Halejcio.
Dzisiaj sobie odświeżyłem i nie zmieniam oceny 6. Film jest na luzie. Takie wymieszanie kilku filmów o superbohaterach, a nawet widzę w nim Różową panterę i oczywiście Batmana i Robina. Nie jest to jakaś rewelacja, ale przyjemnie się ogląda. Waltz rewelacyjny jak zawsze. Dziwie się tym słabym ocenom. 3 to zdecydowanie za mało.
Jestem dużo większym chłopcem. Bliżej mi do emerytury niż wieku średniego, a film mi się w miarę podobał. Uważam ocenę trzy za niesprawiedliwą.
Może Cameron poszedł wreszcie po rozum do głowy i nie chce tego dalej ciągnąć Chyba sobie zdał sprawę, że wpadł w pułapkę jednej franczyzy. Mnie to wcale nie smuci.
W odcinku Lisa Marie (niestety na krótko), czyli eks Tima Burtona i babka, która zagrała kosmitkę z wielkim łbem w "Marsjanie atakują". Tony Plana w roli psychola świetny. Odcinek ma fajny mroczny klimat.
"Chciałem cię wyciągnąć z bagna, jesteś miłą dziewczyną…" – powiedział klient do Giny pod przykrywką. Odcinek z wątkiem politycznym. Niezły, ale szału nie ma.
Nie ma Caitlin i atmosfera od razu wraca na lepsze tory. To nie jest wysoki poziom, ale przynajmniej byli Izzy i Manny i… "Dobry, zły i brzydki." Wyszło komediowo.
Jakoś nie widzę Sonny’ego w roli żonkosia piosenkarki. Wątek jego małżeństwa z Caitlin zaczyna nudzić. To nie mogło się udać.
Proszę czekać…