A mnie irytują twoje wypowiedzi i komentarze. Masz jakieś skrzywienie na podejście do filmów, które mają swoją konwencję, do której czasami wypada się dostosować.
Emerich miał w dorobku lepsze filmy. Skala absurdu jest wielka. Epoka lodowcowa w ciągu doby, Temperatura spada 10 stopni na sekundę (sic!). Ale jak się wyłączy myślenie film się ogląda nawet nieźle. Nie wiem, czy gdyby nie Jake, to dałbym 6/10.
Bardzo dobry polski aktor. Doskonale wpasowuje się w role. Lubię gościa. Pamiętam go jeszcze bodajże z Młodych wilków i później innych ról drani. Dobry jest!
"Jeśli nie masz w sercu dumy, to nie jesteś mężczyzną, tylko zwykłym śmieciem. Musisz być dumny z całego swojego życia. Nie tylko sportowego." Ciężki film. Już od początku widz dostaje między oczy brutalnym meczem. Na dłuższą metę za bardzo mnie to wszystko przygniatało. Może gdybym była kibicem futbolu, miałabym z tego większą radochę. Dla mnie najciekawsze było to, co między meczami. Spodobała mi się Cameron Diaz. Wolę ją w takim wydaniu niż w tych wszystkich głupkowatych komediach. Na koniec – nie potrafię zrozumieć tego, że niektórzy zawodnicy wychodzili na boisko ryzykując, że może się to skończyć paraliżem, a scena z okiem… Straszne.
O dziwo ta część lepsza od 2 poprzednich, akcja i napięcie non stop, końcowe sceny do tego mnie rozbawiły xD
Kolejna słaba produkcja z Adamem Sandlerem w roli głównej. Ten gość mnie w ogóle nie bawi. Nie rozumiem zachwytów nad jego podobno zdolnościami komicznymi. Nie rozumiem też takiego wzięcia gościa w branży.
Generalnie to nie dziwię się, że taki klasyk, jak Szczęki jest na tak wysokiej pozycji w oglądalności. W tej tematyce filmowej trzeba oglądać stare pozycje, bo z nowymi to kiepsko.
To nie jest zły aktor, tylko nie potrzebnie czasami angażuje się w słabe produkcje filmowe. Wielka szkoda potencjału aktorskiego, który jest całkiem na poziomie.
Zabrakło Roya Scheidera, zabrakło dobrego reżysera, zabrakło pomysłu. Generalnie kicha. Ten film nie powinien powstać. To obraza dla dwóch poprzednich kultowych już części.
Muszę zająć tu zdanie. Jak już napisałem pajki, ten film jest bardzo nietypowy, bo jest dla niektórych długi początek, szczególnie knajpa i potem wesele, ale to dla dalszej narracji jest nie zwykle ważne. Chcę to podkreślić, bo to jest w narracji tego filmu bardzo ważne Cała ta scena w knajpie po robocie, ta piosenka, pice i później wesele to jest wstęp do tego co ma się później wydarzyć. Segment z polowaniem, to pokazanie, że to De Niro jest mocny, a Walken nie koniecznie. Taka moja diagnoza.
Proszę czekać…