Umarła i to na oczach Malanowskiego, wydaje się, że po prostu naturalnie. A tu tymczasem… Malanowski nauczył się chorwackiego na wakacjach w Chorwacji, a gada jakby mieszkał tam co najmniej rok. :-) Ogólnie w miarę ciekawy odcinek.
"Złowiłam kolejnego frajera…" Znowu akcja na pigułkę gwałtu. Nieźle sobie to hieny wymyśliły. Gdy się okazało, że detektyw udawał zdzira mówi do niego: "Ty bydlaku oszukałeś mnie". Dobre sobie. Ciekawy odcinek.
To był aktor ponadczasowy, wszechstronny, wybitny. Mógłbym tak wymieniać i wymieniać. Co tu dużo pisać, nie widziałem żadnej złej roli, ani średniej, ani zaledwie dobrej. Same rewelacyjne. Korczak, Ziemia obiecana, Wesele Wajdy, Danton itd.
Śmieszny jest ten aktor. Coś tam próbował w kabarecie i chyba dalej. Załapał się na charakterystyczne role epizodyczne do filmu i serialu. Tych ról jest cała masa. Pierwsza chyba znacząca to Mateusz w nowej Akademii Pana Kleksa. Rozwija się.
Jak dla mnie nierówny aktor, ale się chyba rozwija, bo role coraz lepsze. Wypłynął na słabej sadze Zmierzch, ale już w znakomitej Wodzie dla słoni zagrał dobrze. Nie widziałem jeszcze Batmana z 2022 roku, ale jest chwalony za rolę. Podnoszę więc mu ocenę na 6 i będę obserwował.
Dobra kontynuacja "Gdzie jest Nemo". Super się oglądało. Znowuż bajeczka dla całej rodzinki. Polski dubbing bardzo dobry. Trzepiecińska jako Dory rewelacja, Grabowski jako Hank, i nie tylko.
Pazura niech się lepiej nie bierze za reżyserowanie. Teraz gdy moda na jego aktorstwo minęła może lepiej pozostać w tym słabym stund-upie. Jak się nie umie filmować, to się stosuje slow motion. A poza tym drętwe i nie śmieszne teksty i w ogóle kicha. Szkoda Frycza, który próbował ten film jakoś udźwignąć.
Słaby bardzo reżyser specjalizujący się w jeszcze słabszych kontynuacjach słabych produkcji: Cziłała z Beverly Hills 2, Dr Dolittle: W pogoni za błahostkami itp. Plus własne pomysły jak Misja mumia.
Dobra animacja dla dzieciaków, ale nie tylko. Można spokojnie familijnie obejrzeć. Fajna historia, masa humoru, ale też i refleksji. Polski dubbing, jak to w animacjach, wymiata: Boberek, Pacek, Wawrzecki, Orzechowski, Baka i wielu innych.
To, że Pszoniak wielkim aktorem był każdy wie, a przynajmniej powinien, a Wajda wielkim reżyserem, przynajmniej w tym okresie, to i film wyszedł nie przeciętny. Niesamowicie realistycznie opisana historia Korczaka w tle strasznych czasów.
Proszę czekać…