Kajtek momentami zachowywał się tak, jakby zależało mu tylko na tym, żeby się dobrać Majce do majtek. W dodatku przez niego dziewczyna mogła umrzeć.
Kajtek jest tak samo odpychający jak w pewnym momencie Leszek. / Niezły wątek z Danusią, Heniem i jego zemstą.
Wątek Martyny i jej siostry bliźniaczki męczący. Miałam wrażenie, że Martyna dbała tylko o swój własny komfort psychiczny. Jakby życie, które Klara sobie ułożyła było nic nie warte i można je wyrzucić na śmietnik, bo ukrywanie się, "wolność" u siostry z obsesją, to najlepsze rozwiązanie. / Fajny wątek z bratem Tolka.
Jakoś czuje, że obraz ten nie powstanie…
Nawet dobrze to wygląda. Chętnie obejrzę na kinowym ekranie.
@Movieman – a ja się domyślam czego Ty się domyślasz ;) Niestety pewna przypadłość XXI wieku nie pozwala nam o tym głośno mówić czy nawet o tym pisać. A tak zupełnie poważnie to jak weźmiemy pod lupę poprzednich rekordzistów jak np. "Titanica" to może pod względem fabularnym też nie był to jakiś wielki oryginał (choć moim zdaniem i tu wygrywał w cuglach z "Grzesznikami") to jednak każda nominacja miała tam swoją wymowę, że nawet najwięksi sceptycy, krytycy nie mieli się specjalnie do czego przyczepić. Oglądając tamten film Jamesa Camerona każda nominacja będąca jego udziałem to była waga ciężka, była odczuwalna, zwłaszcza kategorie techniczne. W przypadku "Grzeszników" niemal wszystkie nominacje wyglądają jak jakieś wydmuszki. Te 16 nominacji to brzmi jak jakaś antyreklama Oscarów, kompletna profanacja nagród Akademii i ostateczne upodlenie oscarowego dziedzictwa.
Została dodana dodatkowa informacja w poradniku.
Nie dodajemy portretów ze źródeł, w których nie ma informacji o licencji zezwalającej na rozpowszechnianie danej fotografii.
Jest to informacja uzupełniająca, bo mamy już zapis następujący „musisz ustalić, na jakiej są one licencji”.
Jeden z ciekawszych odcinków tego serialu. Pluskwa jako podejrzany i to o co, o morderstwo z premedytacją! Dobre sobie. Ale ogólnie dobrze zrealizowane.
@SZWARC_CHARAKTER domyślam się dlaczego mogło się tak stać, ale nie powiem :) Plus najlepszy aktor z całej obsady, czyli Jack O’Connell został olany, a nominację dostaje fatalny Jordan, przypadek?
Skoro tak przeciętny film dostaje 16 nominacji to albo z Oscarami jest coś nie tak, albo poziom kinematografii już tak bardzo poszedł w dół. Zwykły film z kategorii tych "bez szału". Niedługo zostanie zapomniany, bo kto będzie do niego wracał?
Proszę czekać…