Niezły odcinek. Ginie pływaczka. Wielu podejrzanych, ale prawda i tak wychodzi na jaw. Pawlicki znowu jak zwykle dobry. Zdecydowanie ta ekipa plus wcześniej Wesołowski była najlepiej dobrana w tym serialu.
Strasznie dużo w ogóle piją w tym serialu. Jeśli to ma być zabawne, to ja dziękuję. Coraz mniej mi się ten serial podoba. Dziewczynka dalej gra sztucznie.
Całkiem ciekawy odcinek jak na ten serial. Dobra intryga kryminalno-sensacyjna i w miarę wykonanie. Ach ta Beata, ale sobie wykombinowali sposób na wyrwanie kasy.
W miarę ciekawy odcinek, ale nudny niestety. Dlatego ocena tylko cztery. Samo wykonanie nawet nie najgorsze. Historia ciekawa, ale nie wykorzystana.
Szkoda, że charyzma jest darem wrodzonym. Nie każdy ją posiada… (David Corenswet)
Dla mnie to koronkowy przykład jak prowadzić film z dość zawiłą fabułą i wieloma postaciami, a przy tym nie zgubić widza. Tak jak często narzekam na licznych, identycznych bohaterów, tak tutaj po raz pierwszy mogę powiedzieć, że dokładnie tak to powinno wyglądać. Wszyscy są charakterystyczni, ale nie do przesady.
Do tego nie trzeba znać jedynki żeby się dobrze bawić, nawet się nie zorientowałem, że czegoś może brakować. Ogółem – bardzo dobry, lekkostrawny film.
I bardzo dobrze
"Misery" i "Narzeczoną dla księcia" zapamiętam na zawsze! Szkoda obojga.
sam film jest niezły ale zamieniali klimat na akcję i bezwzględnego potwora na zniewieściałego chłopaczka
Na Marceau i Depardieu zawsze warto spojrzeć, ale sama fabuła bez szału. Są lepsze francuskie filmy z lat 80. o miłości z policją w tle (chociażby ten z Delonem i młodziutką Parillaud). Tutaj nic się nie klei, nie angażuje. Nudy.
Proszę czekać…