Aktywność

Sheena - Królowa dżungli (1984)

Połączenie "Miłość, szmaragd i krokodyl", "Kopalni Króla Salomona" i "Tarzana". Przyjemny seans.

Marley i ja (2008)

Całkiem przyjemna komedia z udziałem słodkiego psiaka.

Jan Monczka

Bardzo dobry, ale niestety zaszufladkowany na całe życie aktor. Na palcach jednej ręki, oprócz "Tulipana", mogę wymienić jego inne role, które pamiętam do dzisiaj: ta w "Pograniczu w ogniu" i dwa epizodziki u Machulskiego – recepcjonista w "Ile waży koń trojański" i Niemiecki bogacz w "Kołysance" (tutaj było go trochę więcej i znowu na planie po latach spotkał się z Ewą Ziętek). Szkoda, że w taki sposób potoczyła się jego kariera.

"Resident Evil" Zacha Creggera - znamy pierwsze szczegóły fabuły

Czekałem na tą kolejną odsłonę serii, bo mimo niektórych słabszych części, lubię ją. Mało informacji na razie. Ciekawe, czy Mila zagra? Na pewno obejrzę.

Plotka (2001)

Jedna z lepszych komedii z Danielem Auteuil. Świetnie się tutaj odnalazł. Resztę obsady też bardzo lubię, zrobili tu kawał dobrej roboty: Jean Rochefort, Michel Aumont i Gerard Depardieu z czasów, kiedy naprawdę, bez większego wysiłku, potrafił rozśmieszyć. Sama historia zabawna, ale i pouczająca.

Seks w wielkim mieście (2008)

Serial uwielbiam, chociaż miał swoje wzloty i upadki. Filmowa wersja zbyt pretensjonalna i za długa, biorąc pod uwagę główny wątek. Mimo wszystko delikatnie czuć było jakąś magię, ale z serialem nie ma porównania. Najlepsza, najbardziej charyzmatyczna bohaterka – jak zwykle Samantha. Carrie – ciężko winić SJP, że scenarzyści kiepsko rozpisali jej postać. Za Mirandą nigdy nie przepadałam – tu mam tak samo. Charlotte – wkur…jąca jak zwykle. BTW Fajne ciuchy.

Agnieszka Holland

Najlepsza polska reżyserka (podkreślam reżyserka!). Ma właściwe wizje na film. Produkcje wcześniejsze, jak Kobieta samotna, nie budzą emocji, gorzej jest z tymi nowszymi. Nie zgadzam się z tym, że jest zaangażowana politycznie. po prostu rusza trudne tematy bez żadnych osłonek. Europa Europa na przykład.

Europa Europa (1990)

Może po prostu po części taki jest nasz naród. Jak się przysłucham co niektórym rozmowom moich znajomych, to tak to niestety wygląda.

Wesele (1972)

Ten film to potęga. Po Ziemi obiecanej najlepszy film Andrzeja Wajdy. Adaptacja sztuki (dramatu w tym przypadku) i to tak metaforycznej, to jest sztuka. To trzeba mieć podejście. Doskonały dobór aktorów. Mogę oglądać na okrągło.

Sanatorium pod klepsydrą (1973)

Ten film należy do kategorii "dziwnych", może nawet mistycznych. Bardzo skomplikowana produkcja, nie każdemu się do końca spodoba. Mi się spodobało. Lubię takie zakręcone dłużyzny. Aktorstwo i scenografia pierwsza klasa!

Proszę czekać…