Plus tam jest pokazane, że cały internet pada, że mu zdjęcia z Fejsa znikają itd, ale te strony, których akurat potrzebował, działały bez zarzutu xd
Robert Englund jak zwykle wcale nie zawodzi – bardzo mi się podoba w roli anioła zniszczenia, geniusza z piekła rodem. Nigdy nie przestanę się zachwycać jego wspaniałą kreacją! Stworzył ją w taki sposób, że zabierze do grobu i nikomu (mam nadzieję) nie przyjdzie na myśl powielić czy próbować mu dorównać chociażby w najmniejszym stopniu. Najświetniejsza scena to ta, kiedy zostaje spalony w takiej komorze i przez chwilę widać samego diabła – czyli dokładnie to samo, czym ten bezlitosny zabójca naprawdę jest. Heather Langenkamp jako Nancy Thompson wypada dobrze, Miko Hughes jako Dylan – dziecko gra nie najgorzej. Ale to Freddy Krueger zawsze jest gwiazdą wszystkich odsłon "Koszmaru z ulicy Wiązów". Naprawdę, ten aktor zdobył właśnie w ten sposób prawdziwą nieśmiertelność i wśród przyszłych pokoleń maniaków horrorów powinien być równie znany, co w dniach premiery każdej części. Chwała Wesowi Cravenowi za zainicjonowanie tej kultowej i wiekopomnej serii horrorowej. 8/10
I przyznam szczerze – miałem z tego nie lada radochę. Zwłaszcza jak w emocjach odskakiwał od biurka szczęśliwy że mu się udało. Plus te piękne głupotki jak przekupywanie bezdomnego bonami, czy wykorzystanie youtubea jako wabika na obcych. Jako film puszczony do kotleta – było warto. :)
"- Nazwisko? – Lucjan Majer. – Zawód? – Konduktor." 😂 Ale trzeba przyznać, że Tulipan dał się przymknąć jak dzieciak. Przecież to było oczywiste, że po tak dużej kradzieży kasy rodzina Ani będzie pod obserwacją. Świetny soundtrack – zwłaszcza podczas ucieczki Tulipana – "Nocy długie cienie". Zakończenie z gwoździem – auć.
@Chemas co do występu Mili to bardzo wątpliwe
Jedna z przyjemniejszych komedii z lat 80. Świetny duet Hogan & Kozlowski (później w życiu prywatnym zostali małżeństwem, niestety kilka lat temu się rozeszli). Oba wątki – australijski i nowojorski – dobrze się spinają. Przyjemny soundtrack. Dobre zdjęcia. BTW W scenie imprezy Sue miała fajną kieckę.
O dziwo niezła część, forma z horroru zmieniona na thriller kryminalny, zakończenia się spodziewałem, ale i tak robi wrażenie. "Welcome to hell"
Tyle zmian, ulepszeń i powielanie danych do każdego odcinka osobno, a daty premiery nie widać
Za rok czy 10 to już żadna informacja, ale teraz by się przydała
"Wszystko dla króla… ale to dla mnie." 😏 Jeden z ciekawszych filmów z de Funesem. Piękna muzyka. Bardzo dobre dialogi. "Jeden za wszystkich, każdy za siebie." A tak przy okazji… "Chwal mnie." 😄
Proszę czekać…