"- Dlaczego, Jef? – Zapłacili mi…" – Ależ to jest kawał świetnego kina. Rewelacyjna prostota, minimalizm i Alain Delon…
"Nie sztuką jest zabić, a darować życie…" James-Oliver Curwood. Przyroda to największe piękno. Misie skradły moje serce.
"Sam dokonałem takiego wyboru…" – Ten film to starcie niesamowitych aktorów – Piotra Fronczewskiego, Gustawa Holoubka i Marka Bargiełowskiego. Chciałoby się rzec – starcie aktorskich tytanów. Historia trzyma w napięciu.
Jestem świeżo po przeczytaniu książki "Idealny tata" o rodzinie Wattsów i zbrodni dokonanej przez Chrisa Wattsa. Wstrząsająca historia. Warto obejrzeć ten dokument, żeby zobaczyć bezsens postępowania tego zwyrodnialca.
Z takimi nazwiskami w obsadzie spodziewałam się czegoś dobrego. Wyszła obyczajowa średniawka, o której dzisiaj chyba już nikt nie pamięta.
"Polacy nie lubią, jak inni Polacy są szczęśliwi…" – Typowa średniawka. Zbyt schematycznie i nijako to wszystko wyszło.
Jeden z tych filmów, gdzie książka jest lepsza niż ekranizacja. Już od samego początku czuć jakąś aktorską sztuczność, która psuła mi wszystko.
"Bad Boys, Bad Boys, Watcha gonna do, Watcha gonna do when they come for you." 😎 Bardzo lubię ten film. Duet Lawrence & Smith świetny.
To już inne czasy, niż lata 90., ale mimo wszystko, nie szukając głębszych treści, można poświęcić na ten film czas, żeby się rozerwać. Przyznaję, że nigdy nie widziałam drugiej części, a tu się okazuje, że już powstała czwarta…
Film ma swoje głupoty, ale pozostał mi sentyment z dawnych lat, więc przymykam na nie oko 🙂. Dobra rozrywka i tyle. Piosenka Aerosmith sztos. A Steve Buscemi czy Peter Stormare to miód na moje serce.
Proszę czekać…