Kiedy wygasło pozwolenie na zdjęcia z powodów finansowych i związanym z tym brakiem zgody na filmowanie na paryskim moście Pont-Neuf, reżyser przeniósł plan zdjęciowy na południe Francji – na jezioro koło Montpellier, gdzie zbudowano specjalną makietę mostu Pont-Neuf i i otaczające budynki jak w Paryżu; w ten sposób film stał się jednym z najdroższych filmów w historii Francji.
Desmond T. Doss pytany, ilu ludziom uratował życie, określał, że pięćdziesięciu. Jednakże osoby, które były świadkami heroicznego zdarzenia, powiedziały, że było bliżej do stu, być może siedemdziesięciu pięciu.