Jeden z przedstawicieli publiczności po pokazie w Berlinie powiedział, że to, co reżyser
Joshua Oppenheimer przedstawił w filmie to „jakby ponowne uchwalenie holocaustu za czasów oficerów SS”. Oppenheimer odpowiedział, że to nie to samo, „ponieważ naziści nie są u władzy”, a członkowie szwadronu śmierci przedstawieni w filmie dokumentalnym wciąż są chronieni przez rząd Indonezji.