W pierwszych wersjach scenariusza postać Xenii był o wiele mniej eksponowana. Inny był także sposób, w jaki zabijała. Wywoływała u nich atak serca, a nie – jak to widzimy w wersji finalnej – dusiła udami. Metodę tę wzięto z filmu
W obliczu śmierci, w którym Q opowiada o agentce KGB rozprawiającej się tak ze swoimi ofiarami.