Na chińskich wodach terytorialnych zostaje zatopiony brytyjski statek-niszczyciel, który prawdopodobnie przez przypadek naruszył granice, pomimo posiadania systemu satelitarnej nawigacji GPS. Bond dostaje zadanie wyjaśnienia sprawy. Okazuje się, że statek zmienił swój kurs, ponieważ został uszkodzony impulsem, którego z kolei wysłano przez właścicela gazety "Jutro" - Eliota Carvera. Żądny sensacji szaleniec pragnie wywołać kolejną wojnę, a przy tym nieźle zarobić. 007 musi zapobiec globalnej katastrofie. opis dystrybutora
Najlepszy James Bond z Piercem Brosnanem. Pomyśleć, że pięć lat później aktor dał się wdepnąć w niezłe bagno zwane "Śmierć nadejdzie jutro" – no, ale za to trzy poprzednie 007 z nim były naprawdę dobre. Michelle Yeoh zdecydowanie więcej pokazała swojej urody, aniżeli gry aktorskiej – ale naprawdę dało się to oglądać. I miała kompletnie wywalone na to, że James Bond zdradził Paris Carver (Teri Hatcher) właśnie z nią. Plejada aktorska też odwala kapitalną robotę: mamy tutaj Vincenta Schiavelli jako doktora Kaufmana (znanego wcześniej z filmu "Uwierz w ducha"), Gerard Butler jako marynarz HMS "Devonshire" i Joe Don Baker jako Jack Wade, weteran CIA i sojusznik Bonda. Jedynym poważnym minusem jest piosenka przewodnia Sheryl Crow, która kompletnie nie wpada w ucho i po jej przesłuchaniu człowiek zapomina melodii i słów, jakie ona zawiera. Tak to otrzymuje ode mnie solidne 8/10!
Przeciętny… – Troche zawiodłem się na tej części. Spodziewałem się kontynuacji dobrych tekstów James’a Bond’a z GoldenEye, czy z wcześniejszych wersji z Rogerem Moorem, a niestety film serwuje tylko kino akcji. Szkoda. Co do postaci, Michelle Yeoh zagrała agentke, Q(chińskiego :)) i jeszcze niewiem kogo, troche przekorolowali tą postać, nie wspominając o jej centrum dowodzenia :). Jednkaże, miło podziwiać ją, tworzącą duet z Brosnan’em. Podsumowywując, film można obejrzeć z przymrużeniem oka, jednakże nie jest to perełka w kolekcji dziejów Bonda, Jeams’a Bond’a. 6.0/10.
Pozostałe
Mój ulubiony Bond.