W pewnym momencie Jack Nicholson był brany pod uwagę do roli doktora Jekylla i pana Hyde'a, Emmanuelle Seigner była rozważana do roli tytułowej, a Roman Polański miał wyreżyserować film, ale projekt nie doszedł do skutku.
Opis Roberta Aldricha, przedstawiony w tym odcinku przez Jacka L. Warnera jako „czeladnika”, ma niewiele wspólnego z tym, jak postrzegano prawdziwego Aldricha w Hollywood lat 60. Twórca znany był jako nieustraszony i szczery radykał, nieszablonowy filmowiec, często śmiały w wyborze tematów filmowych oraz niezwykle szczery i samokrytyczny w wywiadach. Nerwowy mężczyzna grany przez Alfreda Molinę w tym miniserialu jest niemal w całości fikcją, i to poniżającą.
Tim Truman debiutuje w tym odcinku jako autor muzyki. Jego brzmienie jest bardziej szorstkie i rockowe, napędzane gitarą i perkusją, w porównaniu z płynnymi brzmieniami syntezatorów jego poprzednika, Jana Hammera. W przeciwieństwie do Hammera, kompozycje Trumana nigdy nie zostały wydane komercyjnie na płytach CD ani w żadnym innym formacie.
Tytuł odcinka nawiązuje do książki „Mommie Dearest” autorstwa Christiny Crawford, adoptowanej córki Joan Crawford. W książce Christina opisuje przemocową relację matki z nią.
Na planie filmu panowała wyjątkowa, pełna napięcia i skrajnych emocji atmosfera, wynikająca z połączenia rygorystycznego stylu pracy Władysława Pasikowskiego z kompletnym brakiem doświadczenia młodych aktorów.