Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda 2018

Fantastic Beasts: The Crimes of Grindelwald

Akcja filmu rozpoczyna się w 1927 r., kilka miesięcy po tym, jak Newt pomógł zdemaskować i schwytać niesławnego czarnoksiężnika Gellerta Grindelwalda. Jednak ten dotrzymał danego wcześniej słowa i uciekł w dramatycznych okolicznościach. Cały czas gromadzi nowych zwolenników swojej sprawy — wyniesienia czarodziejów ponad… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

W Kinie

Multikino, Katowice, 10:00 (dubbing) repertuar i rezerwacje biletów

Zwiastuny Zobacz wszystkie 4 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 101 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Eddie Redmayne
jako Newt Scamander
Maciej Zakościelny
jako Newt Skamander
Katherine Waterston
jako Tina Goldstein
Lidia Sadowa
jako Tina Goldstein
Dan Fogler
jako Jacob Kowalski
Marieta Żukowska
jako Queenie Goldstein
Jude Law
jako Albus Dumbledore
Arkadiusz Jakubik
jako Jacob Kowalski
Johnny Depp
jako Gellert Grindelwald
Adam Cywka
jako Albus Dumbledore
Zoë Kravitz
jako Leta Lestrange
Tomasz Borkowski
jako Gellert Grindelwald

Fabuła

Akcja filmu rozpoczyna się w 1927 r., kilka miesięcy po tym, jak Newt pomógł zdemaskować i schwytać niesławnego czarnoksiężnika Gellerta Grindelwalda. Jednak ten dotrzymał danego wcześniej słowa i uciekł w dramatycznych okolicznościach. Cały czas gromadzi nowych zwolenników swojej sprawy — wyniesienia czarodziejów ponad wszystkie niemagiczne istoty. Jedyną osobą będącą w stanie go powstrzymać jest czarodziej, którego niegdyś uważał za swojego najlepszego przyjaciela — Albus Dumbledore. Jednak Dumbledore będzie potrzebował pomocy czarodzieja, któremu już raz udało się pokrzyżować plany Grindelwaldowi — swojego byłego ucznia Newta Scamandera. opis dystrybutora

Gatunek
Fantasy, Przygodowy, Familijny
Słowa kluczowe
morderstwo, przyjaciel, druga wojna światowa, tożsamość zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-11-16 (kino), 2018-11-08 (świat)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
Heyday Films
Warner Bros.
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania
Inne tytuły
Fantastic Beasts and Where to Find Them 2
Fantastyczne zwierzęta 2 (Polska) (tytuł roboczy)
Wiek
od 10 lat
Czas trwania
134 minut
Budżet
200 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 12 wiadomości

Recenzje

Scena po scenie kostki domina zaczęły się zapadać pod własnym ciężarem. Finał produkcji to marne Domino Day, przeładowane pustymi efektami oraz czczą gadaniną. 5
  • 2018-12-10
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Świat czarodziejów dopadł kolejny dyktator, zamierzający przeprowadzić szybki holocaust wśród osób niemagicznych. Niestety, J.K. Rowling po raz drugi udowodniła, że znacznie lepiej radziła sobie, operując językiem i słowem na kartach książki. Zbrodnie Grindelwalda mają wyśmienite otwarcie – później z każdą sceną popadają w coraz większy marazm. Ostatecznie dostajemy film pełen easter-eggów dla znawców franczyzy. Reszta widzów zostanie odprawiona z kwitkiem.

J.K. Rowling uwielbiała budować swoje małe uniwersum magii i czarodziejstwa. Z wrażliwym szczegółem obrazowała każdą przestrzeń, lokację czy przedmiot, wchodzący w skład historii o Harrym Potterze. Obfitość książek pozwalała jej wykreować wielowarstwowy świat, następnie stworzyć wiarygodne postacie, które go wypełnią. Ba!, cały ten magiczny zakątek z zakurzonych półek biblioteki potrafiła wypełnić angażującą akcją, zawiłą intrygą oraz emocjami: napięciem, strachem i radością. Niestety, jej kinowe uniwersum Fantastycznych zwierząt – czy „Wizarding World” jak informuje nas plansza rozpoczynająca film – wyzbyte zostaje pierwiastka wrażliwej magii. Chcąc rozbudować kinowy wszechświat, scenarzystka gubi się w narracji. Gdy wznosi ekspozycję, zapomina o bohaterach; gdy martwi się o fabułę, pomija wymogi filmowej narracji. Zbrodnie Grindelwalda sprawdziłyby się jako książka. Na dużym ekranie rozczarowują chaotycznością oraz gigantycznymi skrótami myślowymi, serwowanymi na każdym kroku przez autorkę scenariusza. Na szczęście David Yates – etatowy filmowiec Rowling – wciąż potrafi zachować klimat znany z poprzednich odsłon serii.

Zbrodnie Grindelwalda tylko podkreślają, że Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć były zaledwie namiastką, marnym prologiem, mającym wprowadzić widza w świat magii i czarodziejstwa. Kluczowe wydają się wyłącznie wydarzenia z finału. No i postacie, chociaż fabułę najnowszego filmu można raczej połknąć bez większego skupiania się na nich (czasem przeraża mnie, jak bardzo nie jestem w stanie zaangażować się w losy Newta Scamandra oraz jego ekipy do walki ze złem na świecie).

Pierwsze sceny wgniatają w fotel. Ucieczka Grindelwalda ma szansę stać się jedną z najlepszych sekwencji, które kiedykolwiek zarejestrowały fragment świata magii i czarodziejstwa. Klimat wydziera się z każdego mrocznego rogu pokoju, XX-wieczny Nowy Jork przypomina gotyckie Gotham, sceny akcji łączą zaś w sobie klasyczny western z *Szybkimi i wściekłymi*. Z pewnością wściekłymi, gdyż Grindelwald – jak przystało na każdego szanującego się łotra wielkich franczyz – zamierza eksterminować większą część ludzkości. Jeśli nie zabić, to „tylko” podporządkować sobie wszystkie osoby niemagiczne. Różnica pomiędzy nim a krzykaczami z rogami, np. od DC Films polega na tym, że Grindelwald ma całkiem racjonalne powody swojego postępowania. Ciekawe, jak burzliwa historia XX wieku zaczyna podporządkowywać sobie wydarzenia z filmów Rowling. W obliczu II wojny światowej najwięksi magowie postanawiają wziąć spawy w swoje ręce. W tym aspekcie złoczyńca Fantastycznych zwierząt 2 nawiązuje mocno do Thanosa. Oczywiście jest dużo bardziej przerysowany – zwłaszcza w swoim zgrupowaniu francuskich dekadentów – od komiksowego złoczyńcy z Avengers: Wojna bez granic, jednak J.K. Rowling nigdy nie grzeszyła subtelnością w sposobie przedstawienia szwarccharakterów.

Szkoda zatem, że po obiecującym wstępie zostajemy utopieni w ekspozycji oraz marnych relacjach między bohaterami. Gatunkowa żonglerka zwiastowała żyzne kinematograficzne zbiory mniej więcej w 1/4 widowiska. Szczególnie kiedy obserwowałem działania Albusa Dumbledore'a, kształtującego sobie siatkę wpływowych kontaktów na całym świecie. Całokształt przybrał formułę kina noir – doskonale oddający stan francuskiej kinematografii lat 30. ubiegłego stulecia. Niestety, scena po scenie kostki domina zaczęły się zapadać pod własnym ciężarem. Finał produkcji to marne Domino Day, przeładowane pustymi efektami oraz czczą gadaniną. To również moment, w którym wszystkie wątki łączą się ze sobą – dźwigając jeden drugiego na plecach, przechodzą dwa kroki i upadają. J.K. Rowling nie potrafi kończyć swoich filmów. David Yates próbuje łatać scenariuszowe luki efektownym pokazem CGI, z którym – jak dobrze wiadomo – trzeba uważać. Zbyt wiele komputerowych obłoczków, które pożerają ludzi, również nie działa dobrze na film.

Z drugiej strony trzeba pochwalić Zbrodnie Grindelwalda za efekty specjalne. W kinach IMAX film ogląda się bezbłędnie. Tytułowe fantastyczne zwierzęta nareszcie wyglądają jak realne istoty, zamieszkujące cały ten czarodziejski zakątek światowej popkultury, a magiczne lokacje, mroczna atmosfera oraz masa przedmiotów z franczyzy o Harrym Potterze powinny zadowolić każdego miłośnika „Wizarding World”.

Tegoroczny film jest swoistym Więźniem Azkabanu – tytułem, który odcina się od pogodnych korzeni swojej serii na rzecz bardziej mrocznych historii o złych despotach oraz… podziałach na tle społecznym. W gruncie rzeczy bowiem Zbrodnie Grindelwalda stale zahaczają o konteksty mniejszości narodowych i etnicznych. Dumbledore jest zdeklarowanym homoseksualistą (chyba po raz pierwszy w historii cenionych franczyz blockbusterów otrzymaliśmy tak jawny coming out), a większość napięć między postaciami dyktowana jest etosem magów i „mugoli” (osób niemagicznych).

Tworząc prequel swojej oryginalnej serii, J.K. Rowling nie mogła się powstrzymać przez dopowiadaniem pewnych wątków czy genezy poszczególnych postać. Pojawia się Nagini (wąż Voldemorta) – co ciekawe, tutaj funkcjonująca w kobiecej postaci. Ród Lestrange (później dołączy do niego pewna Bellatrix) przechodzi z kolei gruntowną genealogiczną wiwisekcję. Fantastyczne zwierzęta 2 może nie popadły w tragiczne dopowiedzenia, jak nieszczęsna trylogia prequeli Gwiezdnych Wojen, czasem jednak przesadna ekspozycja pewnych postaci albo skompresowanie ich na małej przestrzeni nie sprawdza się. Bohaterowie niemal wpadają na siebie pośród wielomilionowego miasta. Magia ulatuje – pozostają przepiękne kadry i nieco fałszywy klimat. Jako dzieciak identyfikowałem się z Harrym Potterem. Obecnie – pod względem wieku – powinienem czuć podobną więź z Newtem Scamandrem. Nic z tego. Na pewno nie pomaga outsiderska gra Eddiego Redmayne'a.

Na papierze, proszę. Różdżką pisane magiczne uniwersum, w którym zwroty akcji nie wybrzmią jak cliffhangery „Mody na sukces”. Kino Fantastycznych zwierząt sypie komputerowe czary w kształcie błyskawic, na raz do wciągnięcia. Trzymało mnie na chwilę po seansie. Gdzieś pomiędzy nostalgią a krytycznym okiem.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 3 lipca do 20 grudnia 2017 roku. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 2 powiązane

Komentarze 5

i_darek1x 2018-12-18 3

Film mógł by mieć tytuł :Fantastyczne bzdury !To nic innego jak :Harry Potter cd…,czyli dziecinada i nic po za tym ? Wciśnięta obsada która zgarnęła ok .80% budżetu tego filmu ,resztę chyba ekipa za efekty specjalne… Jak dla mnie to porażka film długi i nudny ! A oglądanie męczy ;)

rolnik_postepowy 2018-11-30 8

Dużo lepszy niż poprzednia część. 8/10 i czekam na więcej.

Przemopgx 2018-11-19 9

Fajnie się ogląda mimo że sa momenty lekko przynudnawe. Ale efekty świetne!

Akira_Kurosawa 2018-11-19 8

Nagini była ekstra. Dobry film. Miło się ogląda. Taki dla całej rodziny. Polecam!

pajki_filmaniak 2018-11-16 7

nawet fajne efekty ale nie powalają

Współtworzą