Fala 2008

Die Welle

Władza nieograniczona, będąca poza wszelką kontrolą przekazana przez nauczyciela gimnazjum Rainera Wengera miała przybliżyć uczniom pojęcie autokracji. Nieoczekiwanie niewinny z pozoru eksperyment pedagogiczny wymyka się spod kontroli.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 31 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jürgen Vogel
jako Rainer Wenger
Frederick Lau
jako Tim
Max Riemelt
jako Marco
Jennifer Ulrich
jako Karo
Christiane Paul
jako Anke Wenger
Elyas M'Barek
jako Sinan
Jacob Matschenz
jako Dennis
Max Mauff
jako Kevin
Amelie Kiefer
jako Mona

Fabuła

Władza nieograniczona, będąca poza wszelką kontrolą przekazana przez nauczyciela gimnazjum Rainera Wengera miała przybliżyć uczniom pojęcie autokracji. Nieoczekiwanie niewinny z pozoru eksperyment pedagogiczny wymyka się spod kontroli. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat

Szczegóły

Premiera
2008-09-26 (kino), 2008-01-18 (świat), 2009-02-19 (dvd)
Dystrybutor
SPI International Polska
Kraj produkcji
Niemcy
Inne tytuły
The Wave
Czas trwania
110 minut

Recenzje

Nauczyciel Rainer Wenger wprowadza do swojej szkoły kontrowersyjny projekt, który wymknie się mu spod kontroli 7
  • 2017-02-13
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery "Hitlerjugend od nowa"

„Trzecia fala” to nazwa eksperymentu socjologicznego przeprowadzonego w 1967 roku przez nauczyciela historii Rona Jonesa w Cubberley High School w Palo Alto w Kalifornii. To doświadczenie miało udowodnić, że nawet demokratyczne społeczeństwa nie są odporne na wpływy totalitaryzmu. Film Fala Dennisa Gansela porusza tę problematykę i podobne zdarzenia osadza w realiach ówczesnych Niemiec, czyli tam, gdzie wiele lat wstecz totalitaryzm miał głęboki wpływ na społeczeństwo.

Zostaje nam pokazana jedna z niemieckich szkół i postać nauczyciela Rainera Wengera ( Jürgen Vogel ). Zaczyna on prowadzić zajęcia dla uczniów na których próbuje przedstawić temat autokracji. Młodzież początkowo podchodzi do nich z dystansem i lekceważeniem, uważając przedmiot historii za nudny. Rainer jednak swoją charyzmą i przykładami zaczyna zdobywać atencję i zaangażowanie swoich słuchaczy. Rozpoczyna się pełna napięcia gra w wyznaczenie nowej ideologii, mającej zobrazować nastolatkom mechanizm działania dyktatury. Młodzież bawi się przy tym wybornie, powstaje projekt pod nazwą „fala”. Jest wybrany wódz – Wenger, który staje się dla nich wzorem do naśladowania. Wszyscy muszą nosić ten sam ubiór czyli charakterystyczne białe koszulki, nadany zostaje nowy znak dla tego ugrupowania i specyficzne powitanie wśród jego członków. Tworzone są też postulaty i zasady, które grupa ma przestrzegać. Z tegoż kółka wyłamuje się jedna z uczennic – dostrzegająca drugą, mroczniejszą stronę tej zabawy. Wszystko układa się pięknie, ludzie zaczynają sobie pomagać nawet ci, którzy jak dotąd się nie lubili. Sielanka jednak trwa do w momentu, w którym jeden z chłopców zaczyna zbyt poważnie podchodzić do sprawy – za bardzo żyje nową ideologią. Główny pomysłodawca traci nad eksperymentem kontrolę, a splot niefortunnych wydarzeń, w których nie zabraknie aktów przemocy i wandalizmu w końcu doprowadzi do tragedii. Można być wstrząśniętym jak łatwo da się zmanipulować młodą jednostkę, jak bardzo można wypaczyć jej światopogląd i wmówić to co chcemy (nawet w tak demokratycznym i świadomym społeczeństwie). Hitlerjugend przecież werbowało także młode osoby, wpajano im wartości rozpropagowane w III Rzeszy. Był promowany wtedy kult silnej germańskiej rasy, która miała zapanować nad tymi słabszymi. Podobna sytuacja zaistniała w tej grupie – tu również ludzie do niej zapisani czuli się elitą, wyjątkowi, mający prawo rządzić się w szkole. Reżyser dobitnie pokazuje, że nie można zapanować nad wszystkim, może się zdarzyć to co uważamy za niemożliwe. Rainar pochłonięty problemami w związku i zaabsorbowany splendorem chwały jaki na niego spadł, gdy jego inicjatywa zdobyła szczyty popularności nie dostrzegł, że jeden z uczniów przekracza granicę, za bardzo przenosi idee „fali” w świat rzeczywisty. Kiedy nauczyciel chce zakończyć swoją inicjatywę, ten właśnie chłopak, powie nie i swoimi czynami na zawsze odmieni los Wengera i kilkorga uczniów. To co się stanie potwierdzi tezę, że faszyzm może się odrodzić w każdych czasach, w każdym społeczeństwie, trafiając na dobry grunt „podlewany” przez odpowiednią osobę. Jürgen Vogel tworzy w filmie postać, którą targają różne emocje. Wspaniale nakreślił typ osoby mającej dobre chęci, zaangażowanej lecz bagatelizującej pewne sygnały przepowiadające przyszłą katastrofę. Aktor bardzo wiarygodnie stworzył swoją kreację filmową – jego mimika, gestykulacja pokazała, że zrozumiał koncepcję bohatera narzuconą mu przez reżysera. Trochę blado przy nim wypadają chłopcy najbardziej aktywni w „fali” Frederick Lau jako Tim i Max Riemelt jako Marco – to po prostu zagubione dzieciaki, nieco zblazowane, niezbyt poważnie podchodzące do życia.

Film Fala to dzieło oryginalne, ze świetnymi zdjęciami i montażem oraz muzyką, które odkopuje ważny społecznie temat. Zmusza nas do różnych refleksji na temat przedstawionej problematyki oraz do zadania sobie pytań: czy też dalibyśmy się tak zmanipulować, czy podobne wydarzenie mogłoby mieć miejsce teraz w naszym także polskim społeczeństwie? Na te oraz inne kwestie każdy widz musi sam znaleźć odpowiedź.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

O produkcji — Temat chodził za mną od dawna. Wiele razy się zastanawiałem, czy coś takiego może się powtórzyć? We współczesnych Niemczech, tak liberalnych i oświeconych, w których tak wiele mówi się o Nazizmie i Trzeciej Rzeszy? Czy mogłoby się to powtórzyć? To pytanie było dla mnie tak fascynujące, że chciałem je zgłębić Dennis Gansel Pomysł przeniesienia FALI na kinowy ekran... zobacz więcej

Komentarze 3

Avatar square 200x200

kuba_wajda 2008-10-07 5

Niemcy rozliczają historię… niestety. – I w tym wypadku, dość marnie. "Fala"jest kolejnym przykładem pustego pukania się w pierś niemieckich reżyserów z dość błahym morałem, gdzie niewinny szlachetny eksperyment, w rezultacie obraca się przeciwko jego twórcom. Fabuła rozczarowuje – i mimo, że oparta na pseudofaktach – jest wystarczająco przewidywalna i w ogólnej wymowie, nader przypominająca germański "Eksperyment" i "Edukatorów" zarazem.
Naprawdę trudno tu doszukać się elementów – spodziewanej ze strony autorów – refleksji na temat wizji współczesnego totalitaryzmu. W zamian dostajemy, mało prawdopodobną dawkę hipisowskiej propagandy, która w przeciągu 7 dni urasta do rozmiarów, co najmniej kampanii "Heyah". ;) Przeraza naiwność, uproszczenie i wiara reżysera, że do odrodzenia faszyzmu wystarczy kilka dni, charyzmatyczny przywódca i sekciarska socjotechnika… na całe szczęście nie.

Średniawa, 5/10

Michal_Dajer kuba_wajda 2008-11-02 8

Mi się osobiście wydaje, że to nie jest pukanie się w pierś niemieckich reżyserów ale próba sprawdzenia czy jest możliwe nastanie ponownego totalitaryzmu w Niemczech?

Są tam pewne uproszczenia jak choćby te zalewanie znakami całego miasta ale z drugiej strony całość zaczyna się dość niewinnie. Pamiętaj że to jest odrodzenie się takiego swoistego faszyzmu nie w całym kraju ale w niewielkiej społeczności szkolnej. Pamiętaj też jak istotne jest powiedzenie "w jedności siła", dzięki którym młody człowiek nagle uświadamia sobie co może zrobić dzięki grupie.

Ciężko ocenić na ile pomysł byłby realny gdyby autentycznie go wprowadzono w życie. Choć uważam, iż w skali niewielkiej społeczności pewnie wyniki byłyby takie same jak w filmie. Dlatego bardzo pozytywnie oceniam całą historię.

Moja ocena filmu to 8/10

Beznickowy kuba_wajda 2008-11-10 8

> Michal Dajer o 2008-11-02 10:51 napisał:
> Ciężko ocenić na ile pomysł byłby realny gdyby autentycznie go wprowadzono w
> życie. Choć uważam, iż w skali niewielkiej społeczności pewnie wyniki byłyby
> takie same jak w filmie. Dlatego bardzo pozytywnie oceniam całą historię.

Ale film jest oparty na faktach.

Współtworzą