Song-hoon dobrze zna język egzekutora długów. Złożone z przekleństw słownictwo, interpunkcję przemocy, ciosy na odlew jak przecinki, kopniaki kończące frazę, zwalające z nóg wykrzykniki. Tym sposobem bohater komunikuje się z całym światem. Ze staruszkami, równolatkami, pikietującą młodzieżą. Czy młoda, pyskata dziewczyna okaże się katalizatorem jego emocjonalnej reedukacji? Osadzona w realistycznej poetyce, częściowo autobiograficzna opowieść, imponuje zwłaszcza jako wiwisekcja osobowości ukształtowanej przez rodzinny determinizm. Paranoiczna rzeczywistość toksycznych, podszytych nienawiścią relacji jest w niej destylatem tragicznej przeszłości bohatera.