Zapomnijcie o słodkich jeżykach z jabłuszkiem na grzbiecie. W przekręconej czapeczce, śmigający między blokami na deskorolce Jerzy jest kompletnym zaprzeczeniem swojego gatunku. Uwielbia dobre bibki i niezłe maniurki (czyt. piękne kobiety). Dla niego nie ma dylematu – kupić kwiaty dla ukochanej czy butelkę piwa – słuszne rozwiązanie jest tylko jedno. Ale życie Jeża Jerzego to nie tylko przelewki – ma na pieńku z osiedlowymi skinheadami i okolicznymi Wietnamczykami, którzy chętnie zrobili by z niego kurczaka w pięciu smakach. Pewnego dnia w skomplikowany żywot Jerzego wkracza tajemniczy Profesor. Dzięki z trudem i bólem zdobytemu DNA tworzy on klona Jeża. Nowy bohater ma zastąpić swój pierwowzór i stać się Celebrytą Doskonałym. Jednak w tym kraju jest miejsce tylko dla jednego bohatera. Prawdziwy Jeż Jerzy rusza, aby odzyskać swoje dobre imię. opis dystrybutora
Wprost przeciwnie – zobaczyć trzeba, a nie tylko można. W kategorii film dokumentalny o życiu w Warszawie (zresztą nie tylko stolicy dotyczy) dałbym nawet więcej niż 7/10 (nie razi nawet ilość przekleństw kiedy się jak do dokumentu podejdzie). Tym, którym się nie spodobał temat, którego dotyka się nie dziwię – wszak nikt chyba nie lubi patrzeć na siebie w lustrze, i widzieć siebie takim jak to pokazuje Wojtek Wawszczyk i spółka. Ja sam mam bardzo podobne mniemanie o ludzkości w jej konsumpcyjno-odmóżdżonej wersji jak autorzy tego "reportażu" – pewnie dlatego jestem chyba we wszystkich możliwych statystycznych mniejszościach (no może poza mniejszością seksualną tylko – i żeby było wszystko jasne: też jestem w mniejszości, która nie ma nic przeciwko mniejszościom). ;)
"Jeż Jerzy" mnie również się spodobał. Miło zobaczyć polską, inteligentną animację. Oczywiście ma pewne braki, ale nudzić w trakcie seansu się nie da. Na dodatek jest to bardzo dobra satyra polityczno-społeczna. Trzymam kciuki za Wawszczyka, by mógł nakręcić kolejną pełnometrażową animację.
Średni! – Animacja taka sobie ale humor i fabuła jest ok ! Może rozbawić Jeż Jerzy !
jestem fanem komiksu od ślizgu az po albumowe wydania ale film kinowy niestety słabiutki, ale takie czasy ze lepiej sie zarobi na adaptacji w postaci filmu niz wydac kolejny komiks bo młodzi, napewno by nie kupili komiksu a do kina moga sie bujnąc :)
Duży "+" dla animacji
"-" dla scenariusza
Pozostałe
Może Być – Liczyłem na coś fajniejszego i bardziej zabawnego. Można zobaczyc